reklama

Wiwat maj! Staraczki majowe 2013


Na ratunek
- no to już troszkę się starasz, wiesz ze własnie jod powoduje wzrost hormonu tarczycy, własnie się dowiedziałam i teraz biore tylko folik bo tak to miałam witaminer prenatal, a wcześlneij prenatal probaby ( bo to z moim braliśmy). A w szpitalu brałas jakies antybiotyki czy coś? może to zaburzyło Twoją gospodarke hormonalną? bo jak dla mnei jak brakuje ci 0,1 no to już alarm!

A nie wiedzialam... witaminy mi sie skonczyly ze dwa tygodnie temu i do tej pory mi nie po drodze wiec biore kwas foliowy wapno i vitamine D i tyle...
A co do wyniku to lekarz twierdzi ze dopuki jest w limicie to jest dobrze. Mimo ze mam objawy niedoczynnosci.. takie jak sucha skura, wlosy, trudnosci z straceniem wagi.... jak teraz nam sie nie uda to pujde prywatnie do Ednokrynologa... wyplukam sie z kasy ale coz....
 
reklama
Na ratunek - idz idz do endo, z tarczyca nie ma żartów! zwłaszcza jak się stara o dzidziusia :)
Tak masz rację jeśli chodzi o tarczycę...coś o tym wiem bo już do końca życia będę Hashimotką...mnie endo powiedział, że dopóki ths nie będzie w granicy 2-2,5 to nie mamy nawet co się starać...i w kwietniu bo zwiększeniu dawki z euthyrox n112 na n125 tarczyca trochę się uspokoiła. Wynik miałam tsh 2,4...tylko nie pamiętam wartości max.chyba 3....z pierwszym podejściem do ciąży był rzeczywiście kłopot bo tarczyca szalała jak nie wiem i jeszcze do tych szalenstw zaprosiła przysadkę mózgową powiększając prolaktynę do wartości takiej jak mają karmiące mamy...to zaburzało prawidłowe jajeczkowanie...dlatego teraz wiem, że z tarczyca nie ma co zadzierać...nie widzisz tego narządu a on żyje swoim życiem nie sluchając ciała
 
No ja akurat nie mam problemow z jajeczkowaniem... mialam sprawdzane dwa razy na monitoringu i wszystko jest ok.
Kasiaczek ty pytalas o antybiotyk. Bralam 4 rozne antybiotyki na raz w tym dwa dozylnie.. ale to juz 4 miesiace temu bylo ponad..prawie 5... i po tym wlasnie mialam sprawdzane bo lekarz sie obawial zresty mi sie zrobia albo jajniki przestana pracowac ale wszystko jest wporzadku.....

pojde poprosze lekarza poprosze zeby mi zrobil TSH T3 i T4 zobaqczymy czy cos jest inaczej bo moze to przez chorobe mi wzroslo bo w tedy mi robili i zaraz potem antybiotyki dostalam
 
Wy tu gadacie o tej tarczycy i mnie straszycie.... jak ja mam wynik TSH 0,18 to nie zajde w ciaze..??biore 25 wiekszej dawki mi nie dali...za 3 msc mam zrobic znowu badania....Podobno dobry wynik na zajscie w ciaze ti 1.0-2.0... ale nie wiem jak bede w PL to sie dowiem....
 
Ostatnia edycja:
hej hej!

Dominisia
- nie gadaj - moj wynik - tsh 6, 190, powtórzony w innym labo 5,1, we wt wizyta u endo. a z prolaktyna to tez miałam - i brałam Bromergon - katastrofa jak dla mnie! Zaburzona tarczyca wpływa jakoś na Prolaktynę??? bo jak tak to zbadam, może znów mi skoczyła.

Na ratunek - no to z tym jajeczkowaniem to nic tylko zazdrościć! :) to CIe ładnie nafaszerowali, ale czemu aż cztery i to rożne!? masakra - tyle chemii;/
 
hej hej!

Dominisia
- nie gadaj - moj wynik - tsh 6, 190, powtórzony w innym labo 5,1, we wt wizyta u endo. a z prolaktyna to tez miałam - i brałam Bromergon - katastrofa jak dla mnie! Zaburzona tarczyca wpływa jakoś na Prolaktynę??? bo jak tak to zbadam, może znów mi skoczyła.

Na ratunek - no to z tym jajeczkowaniem to nic tylko zazdrościć! :) to CIe ładnie nafaszerowali, ale czemu aż cztery i to rożne!? masakra - tyle chemii;/



Hej Kochana:)
Wiesz z taczycą nie ma żartów...a jakie masz normy??? Bo każde labolatorium ma inne...Ja też w pierwszych podejściach o Pierwszą ciążę..brałam bromergon i również dla mnie to była katastrofa...we wcześniejszych postach pisałam o tym więcej...ale rzeczywiście prolaktyna spadła i udało się zajść w ciążę:) no i tarczyca też musiała spaść żeby wogóle bezpiecznie mogliśmy się starać...

Tygryseczek Kochana mnie się wydaję że masz niższy poziom a to chyba o ile się nie mylę wspazuje bardziej na nadczynność tarczycy i też trzeba wyregulować ją. Tu nie chodzi o to, że nie zajdziesz....ale o bezpieczeństwo Twoje i dzidzi....mnie lekarz powiedział tak...że starać się możemy ale on nie gwarantuje powodzenia ciąży....jeżeli tarczyca "skacze" ale jest ciągle pod kontrolą to ryzyko jest mniejsze....nie wiem jak inni lekarze do tego podchodzą. Nie chcę nikogo straszyć...ale gdybym nidgy nie miala z tym doczynienia to też bym nie wiedziała ale leczę się już ponad 5 lat, więc wiem ile taki niepozorny organ może zrobić spustoszeń w organiźmie...
 
Tak Was czytam Kochane i trochę się wystraszyłam...
Nigdy nie miałam porządnie przebadanej tarczycy, więc nie wiem ...
Zrobiłam sobie TSH i mam 2.3 (norma w lab. do 5), ale piszecie, że to skacze... więc może akurat trafiłam na dobry dzień :szok:

Chyba polecę jeszcze raz sprawdzić...



Dominisia jak się czujesz ze swoimi dwoma kreseczkami? :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry