reklama

Wiwat maj! Staraczki majowe 2013

Na razie to okropnie przeżywam problem z komarami. Mamy ich tyle, że nie jestem w stanie się nie psikać jakimś offem czy innym badziewiem, bo mnie po prostu żywcem zjedzą. Jak w powietrzu jest wręcz czarno od komarów to pogryzą nawet przy offie, tylko zdecydowanie mniej. Ale takie środki są szkodliwe w ciąży. A w szczególności w pierwszym trymestrze. I teraz nie wiem, co robić. Chyba zamknąć się na 4 spusty w domu... Czy naprawdę nie zostało wymyślone nic na komary dla kobiet w ciąży?
 
reklama
no powinni cos wymyslic... a olejek waniliowy? podobno dziala jak wysmarujesz sobie za uszami, skronie, nadgarstki i wogul szyji i kostek...
podobno psikanie ciuchow laweda dziala...
Napewno nie dziala tak dobrze jak Off ale jakos radzic sobie trzeba :tak:

Ciąża • sposoby na komary pierwszy komentarz. psiakala sie olejkiem waniliowym i podobno dzialalo....

Albo uzywac takiego dla dzieci? Bo sa chyba takie?

http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza...-innymi-owadami-gdy-jestes-w-ciazy_35110.html tu jeszcze znalazlam :-) i tu http://www.dlaemeryta.pl/index.php?...ami&catid=11&Itemid=106&showall=&limitstart=3
 
Ostatnia edycja:
Olejek waniliowy testowałam, skończyło się tym, że dzisiaj znowu się wypryskałam offem, bo nie dało się po prostu kompletnie, chyba bym z moją alergią wylądowała w szpitalu od ukąszeń. Albo w wariatkowie od drapania się. Lawendy nie będę próbować, bo od zapachu lawendy zawsze mi niedobrze, ale znowu mam podejrzenie, że to gucio pomoże, jak się wlezie w taką wygłodniałą chmarę i nie będzie się miało czegoś na skór;9ze tylko na ubraniu. Spryskanie ubrania offem nic nie daje, mimo, że się śmierdzi na kilometr. Komary cierpliwie "obwą****ą" każdy centymetr ciała i i tak znajdują jakiś malusi fragmencik, gdzie się człowiek nie wypsikał, żeby się wbić. Spraye na komary dla dzieci albo zawierają poniżej 10% DEET, albo olejki eteryczne, a tych też w ciąży nie wolno. Gdzies wyczytałam na stronie angielskiej, że środki z DEET poniżej 20% są w porządku (zwykły off ma 15%), ale coś podejrzewam, że to wcale się nie tyczy I trymestru ciąży, skoro DEET ma wpływ na układ nerwowy a to jest właśnie to, co się u maluszka tworzy w tym czasie i po to jemy kwas foliowy, żeby coś się nie poknociło. Co ciekawe, nie mogę nic mądrego znaleźć w internecie, jak sobie radzić z takimi chmarami. Czyżby kobiety po prostu psikały się jak zawsze i nie przejmowały? Na opakowaniu jest napisane, żeby nie stosować u dzieci poniżej 2 roku życia, o ciąży nie ma nic, więc można wywnioskować, że wolno. Czy po prostu tylko ja mam problem? Fenistilu nie wolno w pierwszym trymestrze, jest napisane w ulotce. Zaraz się chyba będę cebulą smarować, bo mnie całkiem nieźle pocięły... :(
 
Katherine a moze najlepiej spytac lekarza? albo w aptece? Jesli nie masz popekanej skory to ten sroden nie przeniknie do krwi wiec nie zaszkodzi dziecku... najlepiej spytac lekarza. u nas nie ma komarow prawie wcale (dzieki ci boze) ale mama w ciazy sie psikala Off'em i smiem twierdzic ze moj brat jest o wiele madrzejszy odemnie :-D
 
06.05 - Anna2101 - test pozytywny!:))
14.05 - Katherinne - beta 09.05 = 11,7
15.05 - Delewarre - dwie krechy :)
18.05 - Sandra_best - Czekamy :tak:
21.05 - Dominisia875 - dwie krechy :)
21.05 - Na_Ratunek
22.05 - Colormania
23.05 - Agaawa
24.05 - Waiting4beans
26.05 - Ewka358
27.05 - ni_kusia
28.05 - Tygryseczek
28.05 - Mycha05
03.06 - Neta81
03.06 - Moniqaa
10.06 - Elmo2
11.06 - -kasieczek-
12.06 - Hai24
 
06.05 - Anna2101 - test pozytywny!:))
14.05 - Katherinne - beta 09.05 = 11,7
15.05 - Delewarre - dwie krechy :)
18.05 - Sandra_best - Czekamy
yes2.gif

21.05 - Dominisia875 - dwie krechy :)
21.05 - Na_Ratunek
22.05 - Colormania
23.05 - Agaawa
24.05 - Waiting4beans
25.05 - Karola1989-21
26.05 - Ewka358
27.05 - ni_kusia
28.05 - Tygryseczek
28.05 - Mycha05
03.06 - Neta81
03.06 - Moniqaa
10.06 - Elmo2
11.06 - -kasieczek-
12.06 - Hai24
 
Hej Dziewczynki!!

Melduję się po imprezie:) bylo bardzo przyjemnie:)

Katherinne masz rację, może za bardzo się boję?? Tyle osób pisało tutaj o robieniu testów przed @....i niestety nie zawsze kończyło się to dobrze...Ale chcę wierzyć w to, że mi się udało...jeśli mi się uda to w pon. pojadę na betę...i zobaczymy:)

I mam właśnie pytanie o tą betę...czy muszę być na czczo???
No i ile razy trzeba ją robić??

Na_Ratunek razem z Tobą czekam na wieści poniedziałkowe:) a co do linii o których pisałyście, to moja koleżanka miała identycznie jak Ty, kreski były dziwnie blisko siebie i rzeczywiście oznaczalo że jest w ciąży, więc tym bardziej trzymam &&&&&&&& !!!!


Zmykam kochane spać bo padam z nóg...DOBREJ NOCKI!!!
 
Dominisia na bete chyba nie trzeba byc naczczo a z tego co czytalam to warto potorzyc po 72h zeby zobaczyc czy przyrasta

Dziekuje za kciukasy... boje sie testowac jutro
 
reklama
Na_Ratunek, i jak dzisiaj test? Dawaj zdjęcie, bo się nie mogę doczekać!

Wczoraj dogłębnie studiowałam anglojęzyczną część netu i wyszło na to, że dane odnośnie DEET (badania na ludziach) mamy jedynie na kobietach w II i III trymestrze ciąży i nieszkodliwe są środki z max. 20% zawartością DEET. W pierwszym trymestrze badań nie było, ale przyjmuje się, że można stosować ostrożnie, bo testy na zwierzętach nie wykazały uszkodzeń płodu. W UK się zaleca środki z DEET kobietom na każdym etapie ciąży w momencie, gdy są narażone na komary przenoszące malarię i dengę (co oczywiste), ale też na ugryzienia kleszczy, które coraz częściej przenoszą boreliozę, bo korzyści (uniknięcie tych chorób) przewyższają ryzyko. Fakt faktem, żadna lawenda czy inny eukaliptus na kleszcze nie działają. Nie wiem, co o tym myśleć. Za dużo się naczytałam w życiu na temat szkodliwości DEET na układ nerwowy, który przecież właśnie się u maluszka wytwarza. Przez skórę jak najbardziej się wchłania, szczególnie przez taką, którą się nasmaruje kremem.

Acha, na betę nie trzeba być na czczo.
A ja niestety mam jakieś drobne plamienia. Od czasu do czasu w śluzie pojawia się niewielka niteczka krwi. Ech...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry