helo !
Ja tak na szybko, odnosnie anemii to żelazo z roślin jest słabo przyswajalne - walczyłam z tym na początku, trzeba by jeść tony szpinaku i buraków, podobno lepiej wcinać mięsko, a najlepiej podroby, tak jak pisała Ameba - żóltko jajka i ja osobiscie brałam jeszcze zamiast żelaza kwas foliowy 5 mg (na receptę) i w ten sposób wróciłam do normy w 3 miesiące.
tutaj jest fajny artykuł, co jeść i z czym łączyć, żeby wyjśc na prostą (może ktoś wklejał link - to przepraszam, nie cofałam się wstecz nawet jednej strony, więc nie wiem jakie rady były)
Żelazo nie lubi herbaty
u mnie walka z cukrem, jedzenie co 2h, latanie z glukometrem, chwilowe wzloty i upadki. Młody szaleje w brzuchu jak dziki, zwłaszcza w nocy

a dzisiaj miałam badanie, które stwierdziło, że cukrzyca nie zaszkodziła mojemu dziedzicowi ani mojemu organizmowi - i jestem bardzo szczęśliwa
