DZIĘKUJE ZA TRZYMANIE ZA NAS KCIUKÓW !!!
;-)
Judyś
Ja mam nadzieje, że Jaśminka z czasem zwolni z tą wagą bo 4kg mnie przerażają

Ktoś te kg na świat jeszcze wypchać musi
monia
Lekarz coś wspominał o 24 bodajże ale nie dam sobie głowy uciąć bo taka podenerwowana byłam tą wizytą panicznie bałam się szpitala, stwierdził że owszem jest skrócona ale na tym etapie to co najgorsze na razie zażegnane i mówił, że na razie nie skraca się dalej
annaoj
Wierz mi dostałam pozwolenie na spacerki ale i tak się ich boję i większość dnia leże bo prawda jest taka, że nie wiadomo kiedy znowu można przez przypadek tą cienką czerwoną linie przekroczyć. Owszem wstaję z łóżka cześciej ale z domu boje się gdzieś dalej iść żeby nie przesadzić
Nilcia
Ta nasza mała wstydnisia na świat a to i owszem pcha się rękami i nogami ale żeby dać sobie fotkę w brzuszku pstryknąć to już nie bardzo
Dodałam po wizycie na szybko posta bo przyszła burza wyłączyłam komputer i po burzy od dwóch dni net nie działał bo powypalało

Tak, że dopiero dzisiaj dodaje zdjęcie naszej wstydliwej pociechy
Ogólnie to nadal jednak unikam spacerów bo jak pisałam wyżej różnie to bywa i można w każdej chwili przesadzić zwłaszcza ,że też się okazało po wizycie mała jest dość nisko ułożona :-( Szyjka co prawda na razie daje radę ale wole jej nie forsować nie potrzebnie skoro dzidzia jest tak nisko.Pozwalam sobie jedynie na częstsze wstawanie z łóżka. Mówiłam właśnie lekarzowi że dość często odczuwam na dole taki ucisk, stwierdził,że to właśnie efekt tego, że jest już nisko ułożona. Jeszcze dwa tygodnie mam brać nospę, luteinę i magnez dwa razy dziennie czyli tak jak do tej pory potem gin. stwierdził, że będziemy schodzić do dawki raz dziennie. Ogólnie lekarz dał do zrozumienia, że robimy wszystko aby do 36 tygodnia wytrzymać potem mogę liczyć się z tym, że w każdej chwili mogę zacząć rodzić

Chyba to do mnie nie dociera, że to może się stać wcześniej
