reklama

Wizyty u lekarza :)

Dzięki Kochanieńkie. Zawsze można liczyć na pocieszenie od Was.
Z serii czarnego dowcipu mojego męża- nie przejmuj się, najwyżej będzie "bezmózgi paker", nikt nam na osiedlu nie podskoczy... no bardzo śmieszne- głupek jeden
 
reklama
Ja sie martwie długościa bo strasznie krudka jest , wagowo od poczatku wiadomo bylo ze wielkoludem nie bd ale tragedi tez nie ma , ale wzrost zawsze na o dwa- tydzien wczesniej . Ale tak sobie mysle ja jestem niska (157, a m taki normalny bo 178 cm ) to chyba nie ma sie co martwic ...
 
mi lekarz powiedzial, że na tym etapie ciąży nie da się wiarygodnie oszacować długości dzidzi więc raczej nie masz się o co martwić
 
a mi lekarka powiedziala ze mierzenie jest bez sesnu.. bo jest tak pozwijana w kulke dzidzia ze sie tego nie da zrobic... dokladnie... i ze moze miec 50 pare albo 60 pare i ze nie martwic sie niczym bo te pomiary nie sa wiarygodne....
 
Ja właśnie wróciłam od lekarza. Anemii się nabawiłam niestety :-(, trzeba brać żelazo. Na wcześniejszy poród się nie zanosi, następna wizyta 1 sierpnia. Dzidzia będzie klusia... już teraz w 36 tygodniu waży 3200g :-D dobrze, że mam mało malutkich ubranek. Najwięcej tych w rozmiarze 62 ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry