Hej Dziewczyny to i ja opisze swoja wizyte piatkowa . Z dzidziusia wszystko w porzadku - taka skoczna , ruchliwa ... nie chciala dac sie pomierzyc .Niestety plci nie widac - musimy poczekac:-) .
Nie jestem zbyt zadowolona z ginki - jednak zmienic nie mam tez na kogo . Mialam super ginke w 1 ciazy ale niestety kobieta nie zyje - jestem tak dziwnie skonstruowana ,ze mam w czasie wizyty wysokie cisnienie - w domu mirze 3 razy dziennie , pisze w zeszycie - a lekarka jakby mi nie wirzyla tylko sie sugeruje tym z gabinetu - no i przepisala mi dopeget czy jakos tak - lek na nadcisnienie - ..... nie lykam go , bo mierzac cisnienie w domu mam prawie zawsze w granicach 120 /70 a puls 70-78 wiec cisnienie ksiazkowe ) .I tym mi namieszala w glowie , ale i tak najwazniejsze , ze malenstwo zdrowo sie rozwija :-)