cześć dziewczyny ja już też po wizycie. Niestety nie mam dobrych wiadomości.
Szyjka od ostatniej wizyty, nie wiadomo dlaczego skróciła się o 3/4 długości i została jej dosłownie odrobinka. Na razie trzyma ale niestety mała osadzona dosyć nisko na szyjce i lekarka obawia się przedwczesnego rozwarcia. Była bardzo zdziwiona, ja również bo nie miałam ani skurczy ani twardnień. Ktg też żadnych skurczy nie zarejestrowało. Tak czy inaczej dostałam całą masę leków bo dodatkowo przyplątała mi się infekcja grzybicza i kontrola z USG w przyszły wtorek. Jeżeli się jeszcze pogorszy to niestety czeka mnie szpital najprawdopodobniej do końca ciąży.
A i jeszcze jedno mam się nie szykować na to, że uda mi się donosić do maja więc Kartagina twoje typy się nie sprawdzą;-)
Teraz muszę jak najwięcej leżeć i oszczędzać się:-(
Jedyna dobra wiadomość jest taka że cukrzyca się raczej normuje bo od ostatniej wizyty schudłam 0,5 kg czyli mam równe 6,5 na plusie od początku. Na tym etapie mam się szykować na sn ale jeżeli wyląduję w szpitalu to nic nie wiadomo....