Gdy mnie określano grupę krwi, a robiona to kilkakrotnie, pobierano mi krew z żyły. Natomiast moje obydwie dziewczyny miały określoną grupę zaraz po urodzeniu. To dlatego, ze ja mam0-(minus). Okazało się, ze one mają plus. Nikt mi nigdy nie mówił o zmianie grupy krwi. Wiem natomiast, ze jakieś mniejsze składowe się mogą zmienić, ale nie główna grupa. Ale Joasiu chyba nie ma sensu robić na zapas grupy. I tak przed każdym zabiegiem jest określana ponownie. Właśnie ze względu na te małe składniki i badają krzyżówkę.
Z tą krwią to w ogóle im medycyna bardziej rozwinięta, to większe jaja. Na porodówce leżała ze mną kobieta, która miała identyczna grupę krwi jak jej synek i kazało się, że mają konflikt serologiczny. Właśnie na poziomie tych dalszych składowych. Jeszcze parę lat temu w ogóle nie do wykrycia.