reklama

Wizyty u pediatry


aga-pg jakbyś dokładnie przeczytała co wtedy pisałam a nie wyrywała jedno zdanie z kontekstu, to wiedziałabyś, że Milenka miała gorączkę wtedy po raz pierwszy i ostatni w życiu. I nie wynikała ona z żadnej choroby jak się potem okazało, tylko była to reakcja na pierwszą szczepionkę na pneumokoki, bo przeszło jak ręka odjął na 3. dzień a poza gorączką nie było żadnych innych objawów. Więc nie była wtedy chora.

Wiesz aga-pg, od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że się na mnie w jakiś sposób uwzięłaś i tylko szukasz okazji, żeby się do czegoś przyczepić.... mało to jest sympatyczne szczerze mówiąc :baffled:
 
reklama
wydaje Ci się....... ;-)
ale skoro tak uważasz to proszę o konkretne przykłady....

Chyba mi się nie wydaje :no:
Konkretny przykład... po co daleko sięgać - 4 posty wyżej.

Wygrzebałaś jakiś fragment mojej baaardzo starej wypowiedzi sprzed prawie roku (kwiecień 2007 - cóż za fenomenalna pamięć! :szok:) i wkleiłaś pod moimi ostatnimi słowami... z pytajnikiem... który co niby miał innego oznaczać, jak nie sugestię że mijam się z prawdą (ale przecież czujne oko moderatorki wyłapie każde oszustwo, prawda? :-p) ???
Ja to tak odebrałam przynajmniej.
Dla mnie to jest zwyczajne czepianie się...

A swoją drogą to zazdroszczę Ci nadmiaru wolnego czasu.
Ale nawet gdybym go miała, to szkoda by mi było go marnować w taki sposób :-p
 
ok wytłumaczyłaś i rozumiem ;-)
dla jednych trzy dni temperatury to coś.....
dla innych to nic.....
chyba inaczej rozumiemy znaczenia słów "nigdy" i "nic"....

NIGDY nie napisałam, że Milenka NIGDY nie miała temperatury.
Napisałam tylko, że nigdy nie chorowała, bo tak jest.
Jeśli reakcja gorączkowa na szczepionkę jest dla Ciebie chorobą, no to sorry... ale nie tylko te dwa słowa inaczej rozumiemy w takim razie.
 
Chyba mi się nie wydaje :no:
Konkretny przykład... po co daleko sięgać - 4 posty wyżej.

Wygrzebałaś jakiś fragment mojej baaardzo starej wypowiedzi sprzed prawie roku (kwiecień 2007 - cóż za fenomenalna pamięć! :szok:) i wkleiłaś pod moimi ostatnimi słowami... z pytajnikiem... który co niby miał innego oznaczać, jak nie sugestię że mijam się z prawdą (ale przecież czujne oko moderatorki wyłapie każde oszustwo, prawda? :-p) ???
Ja to tak odebrałam przynajmniej.
Dla mnie to jest zwyczajne czepianie się...
przepraszam ze sie wtracam w wasza dyskusje :sorry2:ale ja to tez bym odebrała jako niepotrzebne czepianie sie aga z twojej strony:tak:
 
dziewczyny to jest forum każdy może napisać co chce i kiedy chce więć AGA cisza i nie czepiaj się bo naprawde to tak wyglada no i do tego ten cytzt z dosłownego archiwum :szok::szok::szok:każda mama wie najlepiej jaki stan jej dzidzi wskazuje na chorobę prawda???!!!!????
wiec mamy zaraz nowy dzien i oby o jeden problem mniej.

a my dalej w domu z chorym SZymusiem i nie mam pomysłu w co się już z nim bawić cholipa:baffled::baffled::baffled::baffled::baffled:
 
dziewczyny to jest forum każdy może napisać co chce i kiedy chce więć AGA cisza i nie czepiaj się bo naprawde to tak wyglada no i do tego ten cytzt z dosłownego archiwum :szok::szok::szok:każda mama wie najlepiej jaki stan jej dzidzi wskazuje na chorobę prawda???!!!!????
wiec mamy zaraz nowy dzien i oby o jeden problem mniej.

Ciii.. przecież już jest SPOKÓJ:tak:;-)
Nie podgrzewajmy atmosfery:-p


a my dalej w domu z chorym SZymusiem i nie mam pomysłu w co się już z nim bawić cholipa:baffled::baffled::baffled::baffled::baffled:

Dużo zdrówka dla Twojego szkraba:tak:
 
reklama
Nie udało nam się złapać dziś sikołków, strasznie słabiutki ten klej na woreczku, odkleiło się jak Milenka chodziła i sikołki poszły do pieluszki :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry