reklama

Wizyty u pediatry

reklama
Irtasia, trzymaj się dzielnie, tulę Cię wirtualnie :-( Życzę Jenni pozbycia się tego świństwa, cokolwiek to jest. Ona bidulka już się trochę nacierpiała w swoim życiu, co za paskudne choróbsko się znowu przyczepiło :wściekła/y:
 
Maz w miedzy czasie przyjechal z Jenni i pojechal spowrotem bo na lekarza mial czekac 2 godziny tylko jej tam cos sprawdzili i wyszlo 90 to powiedzieli za malo a przeniesli jej z nadgarstka na palec to wyszlo 94 i powiedzieli to lepszy wynik i badz tu czlowieku madry:baffled:
Jak przyjedzie to dam znac:-(
 
Pisz Irtasia, jak wrócą, bo my tu jak na igłach siedzimy :-(

Nie wiem jak Wy, ale ja martwię się o wszystkie nasze lutowe dzieciaczki, jak o kogoś z najbliższej rodziny.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry