reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

reklama
Witam się

Niedawno wróciłam z izby przyjęć (jestem pozytywnie zaskoczona personelem ze Staszica).
Cały dzień miałam skurcze, bezbolesne co prawda, ale brzuch napinał się dość nieprzyjemnie :crazy: Na szczęście wszystko ok, szyja trzyma, łożysko całe i się nie odkleja.
Zalecony tryb życia "fotelowo-kanapowy" i konsultacja z lek. prowadzącym (to w czwartek). Do tego nospa forte 3x dziennie i Mg 3x 2 tabl.

Trochę się stresu najadłam ... bo mnie to nawet oksytocyna nie rusza :P
 
Zelka juz pisalam ze w poprzedniej ciazy mialam skurcze w 22tc i skrucona szyjke a jak przyszlo do porodu to po 3 krotnej oksy zero rozwarcia:)

Goschq dobrze ze zaraz badanko polowkowe to bedzie usg:)
 
groszq, znam ten ból, jak lekarz robi na odwal się :wściekła/y:


Ja serduszko słyszałam jeden jedyny raz, na prenatalnym, mój gin nigdy mi nie puszcza, a nawet nie wiem, czy jego sprzęt ma takie funkcje :baffled:

Za to na prenatalnych też miałam sprawdzane przepływy (takie szumienie ginka włączała) i takie kolorowe cuś, więc badała na wszystkie strony :-D

Normalnie nie mogę się doczekać połówkowego, obym tylko zdążyła po wakacjach kasę uzbierać :crazy:
 
reklama
No ja na swojego lekarza (chodzę na NFZ) nie mogę narzekać. Na prenatalnych miałam robione przepływy, sprawdzanie pępowiny. Co prawda nie komentował tego jakoś obszernie, ale mówił co akurat mierzy i że jest ok.


Żelka trzymaj się. A starszak chodzi do przedszkola, czy z Tobą w domku?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry