reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

reklama
Mi nigdy nie kazali zostawać, mówili tylko, że mam nic nie jeść, a jeśli muszę się napić to tylko łyczek wody.
Poza tym ja za dużo się nie nachodze, bo ja z tych wygodnych i mimo, że szpital pod blokiem mam to tyłek w samochód wsadze i se podjadę heh
A krew miałam pobierana tylko przed i 2 godziny po.

Sprite cieszę się że na wizycie wszystko ok.
 
Ostatnia edycja:
Sprite ciesze sie ze wszystko ok.

Jestem i ja po wizycie. Zawiedziona na maksa. Ł byl ze mna. Mialam usg przez brzuch. Gin sobie ogladal i opowiadal wszystko Ł, ja nie widzialam swojego dzidziusia ani na pol minuty, nie wspomne o tym ze nie widzialam nawet bijacego serduszka. Jak poprosilam by mi pokazal to powiedzial ze zaraz bo cos patrzy i w koncu nie pokazal wcale. Zdjecia tez nie dostalam bo przeciez nie musze miec po kazdej wizycie. Kolejna 08.09 wiec nastepne 4tyg by zobaczyc bobasa i wtedy bedzie polowkowe. Normalnie ryczec mi sie chce. Ł sie na mnke obrazil ze mi przykro ze nawet na sekunde dziecka nie widzialam i powiedzial ze wiecej ze mna na wizyte nie pojdzie. Nosz kuzwa. Zje***i mi dzien caly :-( a i pan gin powiedzial ze prawdopodobnie Robert. To tyle.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry