agulqa mojej koleżance wychodził termin z usg z rozpiętością nawet 3 tygodni - np. raz na kwiecień, raz na połowę maja, także to się może zmieniać widocznie. Ostatecznie urodziła w terminie, czyli 23 kwietnia.
U mnie raz ginka sobie wydrukowała zdjęcie - nawet mi nie dala obejrzeć, tylko sobie schowała do dokumentacji.
Popłacz sobie, będzie Ci lżej. Tyle czekania, nerwów przed wizytą i tu jeszcze taki jej przebieg :/ na pewno data będzie szczęśliwa, zobaczysz! a facetów ciężko zrozumieć...