No i po wizycie.
.
Jestem bez krążka. Na szyjce brak jakiejś tylnej wargi, nie dopytałam o szczegóły, co to i czy to groźne. Rozwarcie na luźny palec.
Jeśli chodzi o skierowanie do cc to mam napisane "stan po cc - do cc", czy z takim skierowaniem mogę iść do dowolnego szpitala umówić się na planowane cc? Dziewczyny jak macie napisane? Jeśli chciałabym rodzić w tym szpitalu, w którym pracuje moja gin to mam się zgłosić 8.01 na oddział celem rozwiązania 9.01. tyle, ze ordynatora i tak trzeba jeszcze urabiać. Czyli coś wiadomo a nic nie wiadomo.
Robiliśmy usg i trochę mnie ono martwi. Potwierdziło się, że dziewczynka, ale jest bardzo mała. Waga wyszła 2550, wszystkie pomiary do tyłu, nawet o prawie 4 tyg. Wiem, ze sprzęt może się mylić, ale już w szpitalu w połowie października te wymiary mnie niepokoiły. Ja do małych nie należę, pierwsze dziecko 3600, zawsze wymiarami do przodu, w rodzinie dzieci duże się rodzą a tu taka kruszyna. Na wizycie gina to nie zaniepokoiło więc i ja nie wnikałam, ale jak na spokojnie o tym myślę to martwię się.