reklama

Wprowadzamy nowe pokarmy

reklama
Idzia - a jak długo Twoje dziecko jest najedzone po całej porcji? Mój Kuba zjada pół słoiczka dyni z ziemniakami a potem jeszcze muszę dać mu cyca.
 
zuzia tu ci niestety nie pomoge bo karmie tylko cycem :) ale czytalam ze dziewczyny daja sloiczki a potem jescszze dokarmiaja piersia - wiec mysle ze to nic strasznego :) z czasem sie un0ormuje ...
ale mam nadzieje ze cos wiecej naoisza dziewczyny ktore juz dluzej dokarmiaja - sama chetnie sie podszkole - juz sporo rzeczy nie pamietam ... tyle czasu minelo :)
 
z tymi nowymi pokarmami jest roznie kazde dziecko reaguje inaczej Victorkowi jak daje caly sloiczek to mu starcza na 2 lub 3 godz a jego kuzynka dojada mleko,to tak jak z nami zalezy od apetytu chyba
 
Muszę się pochwalić:-) Też dziś ugotowałam mojemu zupkę: ziemniak, marchew, pietruszka i łyżeczka oliwy z oliwek i SMAKOWAŁO:yes::yes::yes:. Zjadł sporo i chyba się najadł, bo z cycusia prawie nic nie wypił, a teraz bryka, jak szlony, tyle ma energii:wink:. Zobaczymy teraz, czy nic się nie będzie działo. Jak będzie OK, to od dziś gotuję. Roboty z tym mało, gotuje się krótko, wychodzi o wiele taniej, niż dania ze słoiczków i lepiej smakuje.
 
Zuzia no to super że Kuba sie najadł, ja też zastanawiam się nad gotowaniem, ale na razie nie daję jej zupek ani innych obiadków. Mam kilka słoiczków za jakiś tydzień spróbujemy. :-)
A jabłuszka Karolinka zjadła dziś pół słoiczka, wcześniej zjadała jakąś 1/3. Jutro dam jej drugą połowę, a pojutrze cały słoiczek, ale to też zależy od firmy bo te słoiczki są różnej wielkości, dziś miałam z Gerbera jabłko z jagodami i ten słoiczek ma 130 g. a mam też z BoboVity i te są mniejsze 110 g. Więc na pewno zje cały słoiczek. Z tym ze ona nie wykazuje zbytniej chęci, jak włoże jej do buzi to zjada, ale niezbyt ja to interesuje :confused: . Zobaczymy co będzie dalej, kaszki dziś nie chciała, zjadła tylko może z 5 łyżeczek (takich malutkich z Nestle).

Dziewczyny a jak gotujecie te zupki to na wodzie? Bez żadnych przypraw?
 
NO Maja jak narazie szaleje za jabuszkiem, dawalismy jej zupke jarzynowa zjadla ale nie byla bardzo zachwycona:-), dzis dalam jej sprobowac kaszki z HIPP-a ewidentnie jej nie smakowala:) a dla mnie byla mniam mniam:)))
 
Iza - ja zalewam warzywa pokrojone w kosteczkę wodą, gotuję do miękkości i przed miksowaniem dodaję łyżeczkę oliwy z oliwek (można dodać masła). Nie daję przypraw, bo wydaje mi się, że smakuje to całkiem nieźle, a po co dziecko przyzwyczajać do przyprawiania. Chociaż wiem, że niektórym dzieciom lepiej smakuje, jak się troszkę posoli lub posłodzi.
Woloszki - u nas kaszki też nie smakują, wszystko wyjeżdża na języku. Nie wiem czemu, bo kiedyś lubiał kaszkę malinową:confused:
Wogóle zauważyłam, że Kubuli najbardziej podchodzą warzywa, ale nawet te nie budzą w nim specjalnie entuzjazmu.
 
reklama
Koleżanka mi mówiła że do roku nie trzeba zupek przypraiwać, bo nowe smaki w sensie Gorzki, słodki, kwaśny dizecko powinno poznawać troszkę później. Oczywiście nie zaliczam tu np kwaśnego jabłka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry