Rena - może odczekaj, chociaż tydzień, potem spróbuj coś innego.
Ja wczoraj pisałam, że Kuba nie je kaszek, a wieczorkiem udało mi się namówić go na kaszkę malinową. Początkowo się krzywił i wypluwał, ale tak go zagadałam, że w końcu zaczął jeść i troszkę tego zjadł:-). To dzisiaj też dostanie, zobaczymy co będzie;-)
Margarett - mojemu Kubusiowi zupka domowa bardziej smakowała, ale może dlatego, że słoiczkową zjadł wcześniej tylko jedną. Może Natalka też się przekona:-)