Czytam tu i czytam bo dlugo mnie nie bylo...prawie wszystkie dzieciaczki cos juz probowaly.Ja mialam zamiar zaczac z nowymi pokarmami od 6 miesiaca ale musiaam szybko,szybko zmienic zamiar i zdanie.Juz od paru dni daje majce zupke jazynowa.Probowaam same brokuly firmy Gerber,od 4 miesiaca,ale robi za czesto kupke po nich.
Nasza pediatra powiedziala ze mozna zaczac od zupki zamiast od jabluszka.Tak w ogole to ta lekarka zaczyna mnie denerwowac.Wcale sie wzruszyla jak jej powiedzialam ze Majka w ciagu 10 dni nie przybyla na wadze ani gramu.Dla niej to normalne,bo jak cieplo to dzieci mniej przebieraja.Ale Majka wogole nie przebrala!!!!!!!Glupia lekarka!Kazala tylko jej zupki dawac,a kaszki to nie bo niby do nich to potrzeba mleka modyf. a ono uczula(mimo ze Majce po nim nic nie jest).
Dla tego postanowilam zaufac wlasnej intuicji i probowac wedlug tego co przeczytalam .
Chce tylko dodac ze Majka chyba jest calkowicie przygotowana psychicznie do stalych pokarmow bo od jakies 10 dni jak tylko siadamy do stolu to ona bardzo uwaznie obserwuje co do buzi sobie wkladamy.Jest bardzo smieszna.