Coś w tym jest faktycznie. Choć moje ostatnio rośnie, ale "obawiam się", że to przez owulację, bo mam też inne jej objawy. A jak to znowu fałszywy alarm, to się już załamię. Nigdy nie sądziłam, że będę tęsknić za miesiączką
No ale karmię Pucka już tylko 4-5 razy na dobę, dużo mniej niż na początku, więc może coś się będzie ruszać powoli...
