reklama

Wracamy do formy :)

reklama
chciałam sie poradzić czy to prawda ze podczas karmienia wydzielany jest jakiś hormon który obniża libido bo po ciąży nie mogliśmy długo a teraz możemy to i tak nie mam ochoty nic a nic kapletne zero w skali od 1 do 10 moje libido to minus 7 czy macie taki problem czy tylko mi tak psycha siadła
 
chciałam sie poradzić czy to prawda ze podczas karmienia wydzielany jest jakiś hormon który obniża libido bo po ciąży nie mogliśmy długo a teraz możemy to i tak nie mam ochoty nic a nic kapletne zero w skali od 1 do 10 moje libido to minus 7 czy macie taki problem czy tylko mi tak psycha siadła

Kochana ja przechodze dokladnie to samo i bardzo mnie to meczy.Nie mowiac o moim mezusiu:tak:U mnie karmienie to jedno a tabsy to drugie, nie wspominajac o zmeczeniu.Tak wiec ochota na cokolwiek siega zera:-(


Ale musze sie pochwalic ze waga mi spadla juz do 60kg a o odchudzaniu nie ma mowy bo karmie.Brzuszki tez musialam przerwac bo kregoslup daje mi popalic:tak:
 
Kochana ja przechodze dokladnie to samo i bardzo mnie to meczy.Nie mowiac o moim mezusiu:tak:U mnie karmienie to jedno a tabsy to drugie, nie wspominajac o zmeczeniu.Tak wiec ochota na cokolwiek siega zera:-(

mam dokladnie to samo, karmienie, tabletki i zmeczenie skumulowaly mi sie na prawie zerowa ochote na cokolwiek, tym bardziej ze mi w srodku jakis szew zewnetrznie kawalek poszedl i ciagle mnie pobolewa ale podobno kiedys przejdzie.zobaczymy...tylko maz bidulek czasem ma swaszona mine:)
 
Ja po porodzie miałam wysokie libido a teraz -1000... to chyba zmęczenie, krzyś daje po dupie, nie sypiam w nocy, anemia a jeszcze okres mi się spóźnia. to już wogóle się odechciewa ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry