reklama

Wracamy do formy :)

Ja też już mam ochotę na małe piepszoty, ale boję się co na to powie moja blizna po nacięciu. Niby wszystko sie ładnie zabliźniło, ale czasem jeszcze czuję lekkie ciągnięcie w miejscu, gdzie był "supełek".

Pochwalę się - dzisiaj się wcisnęłam w przedciążową spódniczkę :-) Jestem przeszczęśliwa, bo kupiłam ją tuż przed zrobieniem testu ciążowego, więc za długo w niej nie udało mi się pochodzić. Dżinsy też powoli robią się dobre. Gorzej z bluzkami i koszulkami - mój cyc w rozmiarze XXL nieprędko mi pozwoli na powrót do nich :zawstydzona/y:
 
reklama
No właśnie miałam pytać - czekacie z "wypełnianiem obowiązków małżeńskich" do końca połogu? Ja bym już sobie poskakała w sypialni, ale troche się boję. Chyba jednak poczekam aż lekarz wyrazi zgodę.

my juz baraszkowalismy kilka razy:) z reszta ja juz biore cerazette, bo tutaj inaczej jest. po pierwszej ciazy czekalam do wizyty i zaraz po:) teraz jednak psychicznie lepiej, bo po pierwszym porodzie troche sie balam jak to bedzie i ciagle o tym myslalam, a teraz calkowite wyluuuzowanie
 
Ja smaruję cały czas. Wieczorem oliwą z migdałów - smarowałam nią przez całą ciążę brzuch i rozstępów nie widzę, a przynajmniej naturalna jest; a rano masłem ujędrniającym po porodzie Ziajki. Niestety nie mam na tyle samozaparcia, żeby masować je zimnym prysznicem, a wiem, że to dobry sposób.
 
Cwietka ja to jak zakladam bluzke to zamykam oczy.W spodnie sprzed ciazy weszla od razu ale gora...szkoda gadac.Dobrze ze to zima to sie jakos skryje pod kurtka.Bo gdyby to bylo lato to bym chyba z domu nie wyszla albo cycki bym zostawiala w domu:-D
 
reklama
ja z wypelnianiem obowiazkow poczekam do pierwszej wizyty u gina - kazal mi przyjsc po miesiacu, bo mialam peknieta szyjke i duzo szwow

Mnie połozna tak rozcięła, że mam 2 warstwy szwów wewnętrznych, które na razie wcale się nie rozpuściły... Gin kazał przyjśc po 6 tygodniach i na pewno wcześniej nie dam się na nic namówić, bo rana naprawdę jest paskudna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry