Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
) i tam były taki babki które super zawsze pomogły i były bardzo miłe, a były i takie chamskie, no i każda miała inną opinię dotyczącą karmienia, pojenia, spania itd. no i dwa razy w tygodniu przychodziła babka z poradni laktacyjnej i też pomagała, do tego rehabilitantka ... jeżeli zaś chodzi o poród to uważam że rewelacja, można bez problemu rodzić rodzinnie, z piłką, w basenie i inne, a jak cię mają ciąć to zawsze pytają o zgodę ale przynajmniej wiedzą czy to potrzebne czy nie (u nas w trzebnicy w ogóle nie pytają tylko tną jak leci!!!) ... ja miałam cesarkę - szybko i fachowo, bardzo się bałam więc pani anestezjolog cały czas ze mną rozmawiała i uspokajała, super miła jak i reszta "załogi", synka co prawda mi tylko pokazali, dali pocałować i zabrali bo musiał być dogrzewany (hipotrofia) ... jedyne z czego jestem niezadowolona to potem jak synek miał żółtaczkę to go za wcześnie wypisali (dzieci hipotroficzne lub wcześniaki mają za małą wątrobę i ona ni radzi sobie z usuwaniem bilirubiny, w związku z czym po 6 tyg. wróciliśmy do szpitala z niedoleczoną żółtaczką) i dodatkowo książeczka była kiepsko wypełniona (brakowało opisu przebiegu ciąży, napisali że synek urodził się jako wcześniak i nic nie było o hipotrofii), jakoś nie przyszło mi do głowy żeby to sprawdzić przed wyjściem ze szpitala ... no i jeszcze dodam że pan ordynator na Kamińskiego to jakieś chamidło i dlatego ma złą opinię ... no i dają gaz rozweselający (oczywiście wprowadzili go miesiąc po tym jak ja rodziłam :-( a mi nie chcieli nic podać jak tak strasznie się bałam cesarki, no ale wtedy jeszcze tego nie mięli)
jak miło tu wrócić :-) w grudniu znowu będę mamą i znowu dobrze by było zaczerpnąć kilku informacji i poczytać opinie o tych naszych nieszczęsnych wrocławskich szpitalach. Ale na razie chciałam się tylko przywitać. Pozdrawiam.