nietypowy.nick ( ha ha ha nick jak adres mejlowy mojego M "
niepotamtuadrsu@.....") będę powtarzać do znudzenia...że jak się rodzi na kamieńskiego to trzeba mieć świadomość, że po porodzie radzi się samemu...na szczęście to tylko 3 dni. na borowskiej z tym jest lepiej...na kamieńskiego położną na pewno można opłacić...chyba jakaś cegiełkę się wykupuje na szpital, szwęda mi sie jakaś kwota 600 zł....( z tego co wiem, jest tam dobra opieka więc nie jest to coś koniecznego do przeżycia porodu, tak samo jak na borowskiej) co do znieczulenia ...obie placówki je oferują...ale trzeba o tym mówić dużo wcześniej.
Szkoła rodzenia hmmmm jeżeli to twoje pierwsze dziecko to zniweluje to twój stres związany z porodem...poznasz jakąś część personelu oraz miejsce, na które (w 90% )się zdecydujesz...JA miałam to szczęście, że trafiłam na Borowskiej na położną Ele która prowadzi szkołę rodzenia - super babka...RADZĘ:
1. Wybierz szkołę rodzenia
a po zdecydujesz, czy "osobista" położna jest ci do czegoś potrzebna...
po 3-miesięcznym oddechu od szpitala mam dodatkowe refleksje co do wyboru szpitali. Pamiętajcie, że w USK-a ( Uniwersytecki Szpital Kliniczny ul. Borowska) oraz na Klinikach (SPSK1 ul. Chałubińskiego) to placówki które współpracują z Uniwersytetem medycznym i są tam momentami rzesze uczących się studentów...Brochów i Kamieńskiego są wolne od tego typu atrakcji...(może są stażyści, ale na pewno jest ich mniej)
reasumując...jak masz finanse i ochotę ( oraz zdrowie) idź do szkoły rodzenia, po szkole bogatsza w wiedzę, znająca już szpital i oddział, zdecydujesz czy szukać położnej do wynajęcia ( w szkole rodzenia dowiesz się tez czy dany szpital honoruje coś takiego.) dowiesz się w jaki sposób załatwia się znieczulenie, jak i inne metody walki z bólem. dodatkowo na kamieńskiego dostępna jest wanna do porodu ( czy już ktoś w niej porody odbiera tego nie wiem, ale jak wyżej dowiesz się w szkole rodzenia którą wybierzesz) ale czas do pełnego rozwarcia też będzie przyjemniejszy...w wodzie niż bez wody. ( na Kamieńskiego do porodu w wodzie wymagają badań na: hiv, Hcv, WR i jeszcze jakieś...Na klinikach sprawę załatwia odpowiednia kwota której gro idzie na dezynfekcje (nie wiem czym by chcieli zabić HCV bo to ***** jest gorsze od hiv

by wybić się nie da chyba niczym...)