Proszę bardzo artykuł o gronkowcu na kamienskiego
Do poniedziałku nie urodzisz przy Kamieńskiego
Oczywiście, że gości, dlatego nie wiem dlaczego Ewa tak ślepo broniła tylko tego szpitala.
Gronkowiec zdarza się wszędzie, ale ja tez zauważyłam , że w teoretycznie najbardziej czystym szpitalu najczęściej.
A co do IP na Kamieńskiego to mialam przyjemnośc tam trafic w 27 tygodniu ciąży.
Mój gin jest z Dyrekcyjnej, ale był na urlopie więc pojechałam na kamieńskiego.
Taka ruda, gruba k....wa (bo inaczej tego nie mozna nazwac) z łaską mnie przyjęła, najpierw rzucala sie czemu tutaj akurat przyjechalam.
Powiedzialam ze to moja dzielnica, a moj gin na urlopie. Przewróciła oczami.
Przyjechalam tam bo miałam bardzo spuchnięte nogi, brzuch mnie bolal-myslalam, że moze mam zatrucie ciążowe.
Zbeształa mnie, że to nie są spuchnięte nogi i zapytala kto mi malował paznokcie?
Miałam na czerwono pomalowane pazury u rąk.
Odpowiedziałam, że sama sobie pomalowałam.
A ona "tak paznokcie to sobie może malowac 80-letnia babcia, która nie widzi, że wyjeżdza poza krawędzie paznokci".
Czujecie bluesa? Wtedy tak mnie zatkało, że nie potrafiłam się odgryźć i do tej pory jestem za to zła na siebie.
Wiecie rano spieszyam się do pracy, szybko pazury malowałam i trochę sobie wyjechałam lakierem poza krawędzie paznokcia, a ta małpa musiała mi dogryzac na kazdym kroku.