jarzebinka
mama Kacperka i Kamilka
:-( staram sie nie denerwowac ale liczylam choc na wyrozumialosc i przedluzenie umowy a dostalam kopa w dupe, pracuje do konca ciazy
rozumiem Cie doskonale, ja w pierwszej ciązy pracowałam na umowe zlecenie i myślałam,że jak w pracy powiem, to dostanę chociaż tą umowę ale z ZUS'em i też była figa z makiem, i żadnych świadczeń po porodzie i nawet nie miałam płatnego L4 i zasuwałam do końca 8 miesiąca ( na szczęście dobrze sie czułam)
ale naprawdę z każdej sytuacji jest wyjście, nam udało sie wyjść z kryzysu mniejwięcej po pół roku po urodzeniu małego, znalazłam pracę na umowę, M tez zmienił pracę i jakoś sie kręciło, nie było łatwo ale dawaliśmy sobie radę samodzielnie
i teraz myślę, że jeżeli wiesz już jaka będzie sytuacja nie powinnaś się przejmować tylko wziąść sobie L4 do końca ciąży ( jeżeli oczywiście czujesz taką potrzebe ) i poprostu cieszyć sie kazdą chwilą
bo macierzyński, chyba też będzie Ci jeszcze przysługiwał ????? a potem odchowasz maleństwo, znajdziesz żłobek, pracę i wszystko pomalutku sie ułoży ........
cierpliwości, spokoju i wytrwałości 
no i sprawdzil sie moj scenariusz...wiem ze zaraz napiszecie nie ta to inna itd...ale co sie oszukiwac z 1 pensja, 2 dzieci ciezko i z 2 dzieci ciezko znalezc prace, mi bylo ciezko z jednym