reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2009

nie przejmuj się ja też dziś rodze ale tylko na suwaczku:-D:-D teraz to bliżej niż dalej!
Szyszunka aż się popłakałam:sorry: to wszystko prawda:tak: jak sobie wspomnie że dopiero co dzidziuś był tylko w planach, jak robiłam test i płakałam do tych dwóch cudownych kreseczek, jak całymi dniami wisiałam nad kibelkiem, kilka razy w szpitalu, kroplówki z powodu odwodnienia ahhhh przeszłabym to jeszcze raz!!!!!
Bo pragne tego maleństwa jak niczego na świecie i poród też przeżyje a wiem że bolec będzie i to bardzo :confused:

kurcze wzruszyłam się :sorry:


tak tak a ja wg suwaczka którego miałam to urodziłam 5 dni temu:-D:-D:-Dwiecie..jakos tego nie zauważyłam

ja w porodzie nie lubię nieuchronności...tzn. wiem że się zbliża i wiem że sie z tego nie wymiksuje za chiny:-D:-D:eek::eek::eek:
 
reklama
Szyszunka: pieknie napisalas. Az sie poplakalam ze wzruszenia.
A ja nadal w dwupaku. Czop caly czas mi odchodzi (juz od 1,5 tygodnia), przedwczoraj mialam cala noc skurcze, regularne, ale do wytrzymania i nie pojechalam do szpitala, nad ranem ustaly. Mialam rano wizyte u gina, no i okazalo sie, ze moja nieprzespana noc zaowocowala 1 cm rozwarciem. Pojechalam jeszcze do szpitala sprawdzic, czy mi sie wody nie sacza, ale nie. No i myslalam, ze dzisiaj w nocy juz mala wystartuje, ale nic. Przynajmniej sie jako tako wyspalam. Polozna w szpitalu stwierdzila, ze w ciagu paru nastepnych dni urodze. Poza tym, to pachwiny tak mnie bola, ze ruszac sie prawie nie moge, no i leci ze mnie ten sluz calymi litrami (zdaniem gina mam go wyjatkowo duzo). Nie sadzilam, ze porod tak dlugo sie rozkreca.:baffled:
 
witam popołudniowa porą :tak::-D:tak: zrobiłam sobie dzis niezły maraton zakupowy, ale w końcu kupiłam taki lekki polarkowy pajacyk na wyjście ze szpitala dla dzidziolka :tak: a teraz sobie odpoczywam, obiad dzisiaj z gotowizny czyli pierogi z truskawkami :tak: wiec luzik..................................:tak:

Szyszunia ................ bardzo ładnie napisane :tak:

"dzis jest pełnia, Twe życzenie sie spełnia"
 
szyszunka zgadzam się- przepięknie to napisałaś :tak: Sama prawda.
Ja już po KTG, wszystko w porządku, dostałam jakąś maść na to moje podrażnienie czy co to tam jest i mam się zgłosić na następne KTG we wtorek. Tak jak przewidziałam,trzymała mnie pod tym cholernym sprzętem przedpotopowym chyba z 40 min,dopiero jakiś lekarz przyszedł i powiedział,żeby mnie odłączyła,bo jeszcze z nudów zacznę rodzić.:-)
Ja mam jeszcze jakiś tydzień do terminu,a już się niecierpliwię jakbym co najmniej przenosiła już z 5 dni.:-D Bo jak was czytam,że niektóre mają już skurcze, odchodzą wam czopy, jakieś rozwarcia i inne takie,to kurde zazdrość mnie bierze.
Ale na każdą z nas przyjdzie czas. Czekam,bo cóż innego mi pozostaje...
Korzystam przynajmniej jeszcze z możliwości jedzenia wszystkiego,czego po porodzie już nie będę mogła.:-p
 
ja od paru dobrych dni "rodze" codziennie o 17tej:cool2: tzn mam bolesne dość regularne skurcze ( wczoraj miałam dwa takie mocne ze się popłakałam z bólu) a po godzince, półtorej odchodzą po to by na drugi dzień o 17tej znowu wrócić:szok:
podejrzewam, że pewnego dnia sie zaczną a skończą na urodzeniu dziecka no ale po jakimś czasie mogę je olać i nie zdążyć do szpitala:-D
Przy córce takich dziwactw nie miałam:no::-D
 
A ja sie tak paletalam po domu nie mialam co ze soba zrobic i poszlam sie z nudow wykapac :-D porazka ... coraz gorzej :-) to juz chyba byla moja ostatnia kapiel w tym stanie ;-) od teraz przechodze juz tylko na prysznic. A wiec ostatni odcinek serii Uwolnic Orke :-D
Brzusio znow mi sie cos stawia ... do tego nie wiem czy ten czop nie zaczal wychodzic :confused: mialam jakis kawaleczek na wkladce ale w sumie to tez mogla byc ta moja wydzielina i teraz nie wiem. w kazdym razie czyste nie podbarwione. Jak pomysle ze za tydzien o tej porze juz bede miec dzidzie obok to az jakos tak mi sie milutko robi :tak: moj ostatni "wolny" weekend trzeba zaszalec :-D tylko jak tu szalec z takim brzucholem :-)
 
ja tez tak wsuwam wszysstko to co bedzie zabronione ale w sumie nie pomylalam ze pozniej to bedzie szok dla organizmu taka nagla zmiana tym bardziej ze po cc jest jeszcze dodatkowa inna dieta i glod w sumie kleiki i suchary :sorry: wczoraj mnie tak nalecialo na chipsy a mialam do nich kilkumiesieczne obrzydzenie :-) mam jeszcze przed soba tylko 2 gora 3 porzadne obiadki :sorry: a co do diety po cc to po powrocie do domu tez nadal jest jakas specjalna?? oczywiscie oprocz tej "dobrej " dla dzidzi przy karmieniu
 
reklama
Ja już po wizycie, na USG wszystko wyszło dobrze tylko waga duża bo do terminu jeszcze 2,5 tygodnia a mała już waży 3700. :shocked2: No i za wysokie ciśnienie 135/90 - czy to bardzo niebezpieczne? Bo jak będę miała wyższe to mam się zgłosić do szpitala.
 
Do góry