Alex91
wrześniowa mama 2009
Boże co za leniwy dzień!!!
Nic mi się nie chcę, ciągle śpię i nudzę się. Tak bym chciała już urodzić ale z drugiej strony chciałabym choć kilka dni pobrać te globulki na tego pieprzonego gronkowca.
Bo najważniejsze dla mnie to żeby Rysio cały i zdrowy się urodził. A poza tym mój chłopak chory, leży z bólem głowy i krzyża i jęczy. W takim stanie to on nie wejdzie ze mną na porodówkę.
Więc już nie wiem za co się wziąść i co robić. :-(
Nic mi się nie chcę, ciągle śpię i nudzę się. Tak bym chciała już urodzić ale z drugiej strony chciałabym choć kilka dni pobrać te globulki na tego pieprzonego gronkowca.
Bo najważniejsze dla mnie to żeby Rysio cały i zdrowy się urodził. A poza tym mój chłopak chory, leży z bólem głowy i krzyża i jęczy. W takim stanie to on nie wejdzie ze mną na porodówkę.
Więc już nie wiem za co się wziąść i co robić. :-(
juz poodkurzalam, podlogi pomylam, drugie pranie dochodzi zaraz wrzuce posciel dzidzi zeby odswiezyc poscieram jeszcze kurze a jutro czy w poniedzialek poprasuje i ubiore kolyske
mi tam sie troche ruchu przyda bo jak patrze na swoje uda ... 
chyba jeszcze cos upieke ... to juz moje ostatnie ciasto. A nie wiecie co sie jje po cesarce juz po powrocie do domu?? bo to chyba oprocz diety dobrej dla dzidzi trzeba jakas miec pooperacyjna tak??