reklama

Wrzesień 2009

Kasiunia-Roksanka jest prześliczna!!!!Super że już w domku jesteście:-)
TollaLee-gratulacje!!!!Czekam na fotki Twojego cuda:)

liiviiia-ból porodowy to właśnie takie właśnie opasujące uczucie podczas skurczów-dodatkowo możesz mieć w podbrzuszu jak na okres ból ale o wiele mocniejszy plus oczywiście bóle krzyżowe...same przyjemności.jak kiedyś pisałam o wiele łatwiej znieść ten ból w każdej innej niż leżąc na wznak-ja teraz bedę jak lwica walczyć zeby mi podpinali ktg np.w kolankowo-łokciowej albo jak będę klęczeć-położyć się za chiny nie dam..tak samo badanie-położna może sie schylić-w końcu to mnie będzie boleć a nię ją...
Fajna szkoła rodzenia on-line-polecam:

http://www.edziecko.pl/ciaza_i_poro..._4__Techniki_lagodzenia_bolu_porodowego_.html
 
reklama
olgha to ja pytałam nie livia ale spoko:tak:
Dzięki dzięwczynki!
Ja chociaż nie rodziłam tez uważam ze lezenie na wzank wcale nie pomoga przy takich bólach wiec może uda mis się tak na pół kucąco udodzic:tak: teraz wiem czego moge sie mniej więcej spodziewac.... boje się też samego momentu kiedy bedzie rodzic się główka i barki:sorry: bo ja taka drobna jestem .... boję się że mały się zaklinuje :hmm: staram się podchodzic do tego pozytywnie, że wszystko bedzie dobrze ale mam obawy ....
Ale myśle sobie ze skoro tyle kobiet dało rade to ja też dam!:-)
 
Kurcze jak ja sie fatalnie czuje :-( glowa boli gardlo drapie w nosie wierci juz smak mi zanika :-( nie wiem co tu robic wezme chyba ten rutinoscorbin ponoc mozna ale tak sie boje ze przez rozchorowanie odwlecze mi ta cesarke :-( jak myslicie ?? w sumie juz bedzie termin ale nie wiem czy choroba nie bedzie przeszkoda
 
Kurcze jak ja sie fatalnie czuje :-( glowa boli gardlo drapie w nosie wierci juz smak mi zanika :-( nie wiem co tu robic wezme chyba ten rutinoscorbin ponoc mozna ale tak sie boje ze przez rozchorowanie odwlecze mi ta cesarke :-( jak myslicie ?? w sumie juz bedzie termin ale nie wiem czy choroba nie bedzie przeszkoda

Powiem Ci że ja tez czekam na CC (zaplanowane) na 21/22 września, no chyba ze mała zacznie wychodzić wcześniej.... (oby:-)) noi cesarka jak widaomo to pewnego typu operacja...

Ja kiedyś miałam operacje na nogi i już byłam znieczulona itp i cofnęli mnie ze stołu bo zouważyli opryszczkę na ustach... (niby nic ale bali się lekarze).

Później II zaś podejście miałam po tygodniu i przeziębiłam sie troszkę (załatwiłam gardło), ale skrywałam to tak umiejętnie żeby wkońcu doszło do tej operacji bo przecież już miałam dość siedzenia w szpitalu bezczynnie, noi jak już mnie rozkroili to wtedy nie wytrzymałam i złapał mnie taki kaszel że szok... - lekarze oczy :szok: bo operacja trwa - ja po znieczuleniu w kregosłup noi co teraz... poradzili sobie, wrypali mi antybiotyk, i później przez 3 dni po operacji tez dostawałąm antybiotyk....

Wiec wg mnie jeśli masz planowane CC i bedzie trzeba je wykonac na mus to je napewno zrobia...
 
Nareszcie udało mi się wyspać, żadnych duszności a to chyba dlatego że mój M spał w drugim pokoju i nie wykradał mi tlenu :-D ciekawe jak będzie tej nocy.
Szyszunka czekamy na wieści od Ciebie :tak:
 
Witam dziewczyny!
Mówię wam, jak jeszcze ktoś do mnie zadzwoni zapytać czy urodziłam to go pogryzę. Chyba logiczne, że gdybym urodziła to dałabym znać! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ja już bym tak strasznie chciała urodzić, że szok! Normalnie męczy mnie chodzenie, stanie, leżenie i spanie :wściekła/y: (a co do spania to rzeczywiście chyba był jakis słaby dzień dzisiaj bo ja też spałam po południu).

Syla24 ja moje bóle wspominam tak jak pisze Olgha - jak bardzo silne bóle miesiączkowe (krzyżowych na szczęście nie miałam), ale bóli partych to już moim zdaniem nie da się porównać do niczego. To jest taki specyficzny ból, może jakby rozpychanie od środka. Wiem że może to strasznie brzmi ale to na serio jest do wytrzymania (a parte miałam ponad 2 godziny). Ja się bardziej bałam pierwszego porodu, bo to właśnie był taki strach przed niewiadomym, teraz na razie się nie boję w ogóle.
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny.

Nadal melduję się w trójpaku ale to już końcówka ciąży.Ledwo chodzę,jestem bardzo opuchnięta i zbiera mi się woda w organizmie.Mam problemy z poruszaniem się i nawet leżenie sprawia mi już problem.Byle do porodu.

Dobranoc.
 
Witajcie dziewczęta porannie!

Mi się dzisiaj wogóle nie chce spać. Przeczytałam trochę zaległości i wiem jedno. Najlepiej na porodówkę jechać bez świadomości co tam się dzieje. Ja miałam znieczulenie, trafiłam do szpitala z 7 cm i bolało pieruńsko. I napewno jak się da wezmę je ponownie. Na samą myśl o tym bólu robi mi się już niedobrze.
Co do chodzenia. Że tak powiem, malutką mam już między nogami. Chodzić i siedzieć wogóle nie mogę. Sprawia mi to potężny problem. Siadam poprostu jak chłop. Mi zostało jeszcze albo kilka dni albo kilkanaście. A właśnie może któraś z Was wie, który termin jest bardziej prawdopodobny z USG czy liczony na chybił trafił? Z USG wychodzi na 10 a z gdybania na 19.
Życzę miłego dzionka i przespanej nocki:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry