reklama

Wrzesień 2009

reklama
OOoooo dobrze wiedzieć dziewczyny, że takie wywoływanie porodu jest tak mało przyjemne. Kompletnie nie zdawałam sobie z tego sprawy...
W takim razie ja wole spokojnie czekać i może po prostu zajme sie jakimiś domowymi "przyspieszaczzami" he he he:tak::tak::tak:
Chociaz przyznam, że w sobotę wysprzatałam na błysk kuchnię i łazienke łącznie z myciem okien i nawet jednego skurczu nie miałam he he he o dziwo noc przespałam tak spokojnie, ze az nie pamietałam kiedy miałam taka spokojna i mało bolesna noc. Więc moze sprzatanie na mnie nie działa??:-)
 
Olgha jeszcze ja zostałam:-(,mam termin na 26,z usg na 20.Żyję jednak nadzieją,że bedzie to przed 20-tym,bo poprostu nie mam juz siły.Bolą mnie wszystki kostyrki,tzn.miednica,biodra i wszystko wokół...co to jest??? W ogóle chodzę jak kaczka,do tego nogi odmawiają posłuszeństwa,nie są w stanie już nosić tych dodatkowych 25kg.:-(Skurcze mam codziennie,są nawet regularne,ale po godz sie uspakajają,więc już przyzwyczaiłam się do tego.Chciałabym,żeby to był już ostatni poniedziałek:-(
 
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

No i dzis nie ide !! dzwonilam drugi raz i dalej nic nie wie :crazy: jutro mam dzwonic i pewnie tez nie bedzie dalej wiadomo !! Powiedzial ze w srode najpozniej musze sie polozyc .. To jak mam to zrobic jak ciagle nic nie wiadomo nie wiadomo jak miejsca :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Nie orientujecie sie czy planowana cc moze przesunac na po terminie ??? bo cos czuje ze i tak moze byc ... denerwuje mnie strasznie ze tak do ostatniej chwili czeka juz dawno moglismy to zalatwic :wściekła/y:
 
spokojnie dziewczyny, ja ma OM na 23 a USG dopiero na 29 wiec pewnikiem ja zamykam kolejke, a jak pójdzie opornie jak z Kacprem to załapie sie na październik, on był 7 dni po terminie i to po kroplówkach, wiec ..................... mam jeszcze spooooooooooooooooooooro czasu :tak::-D:tak:

a i witam te dziewczynki, co juz z maleństwami do domku wróciły...... przyjemnosci w poznawaniu siebie nawzajem :tak::cool2::tak:

a jeżeli chodzi o oxy to ja jako strasznie tego nie wspominiam, o 6 .00 dostałam pierwszą kroplówke i jakoś tak słabo podziałało, potem druga i 8.20 było juz po wszystkim i cieszyłam się malenstwem :tak::-D:tak:

a dzis naszło mnie na "oponki" teraz umieram z przejedzenia :tak:
 
Ja również się witam poniedziałkowo ;-)
U mnie również kompletnie nic się nie dzieje...Czasem jakieś bóle pachwin czy kłucia w pochwie,ale to tyle.:sorry: Z jednej strony już mnie po prostu trafia i najchętniej urodziłabym JUŻ TERAZ,W TYM MOMENCIE. Ale z drugiej,jak pomyślę sobie,że mam jeszcze do załatwienia choćby sprawę meldunku mojego i dziecka,to mi się odechciewa rodzić teraz i tłumaczyć w szpitalu tych wszystkich zawiłości. Swoją drogą,nie wiem czy przypadkiem nie muszę mieć meldunku do becikowego...a mówią,że meldunek w Polsce nie jest obowiązkowy,a jak się go nie ma,to nic się nie da załatwić.:wściekła/y::wściekła/y: W takim popieprzonym kraju żyjemy...
Staram się o tym nie myśleć,ale przyznam,że bardzo się denerwuję. Miałam to załatwić jakoś z ojcem,choćby tymczasowo na pół roku i nie wiem na co czekam...Będę musiała dzisiaj tatusia zmolestować.:sorry:
A jutro na KTG,przypuszczam,że oczywiście nic nie wyjdzie,we czwartek do gina i przewiduję,że powie "Tak,tak,szyjka dojrzewa..Czekamy." Czyli standard.
 
liiiviiia z tego co pamietam balam sie o tą cesarke :) ja mialam - bo synek się w pepowine owinął i zielone wody byly...
weź ze sobą jakas wode w aerozolu ktora bedziesz mogla sobie psiknac do ust po zabiegu, albo paste do zebow...
mnie potwornie suszylo...i mialam tą paste wiec mi pielegniarka na gazik dala i pozwolila troche na zeby polozyc - zawsze to jakas ulga...

a ktg i rozwarcia tez swoja droga:) ja 2 wrzesnia w dniu terminu o 13 poszlam do gina - powiedzial ze rozwarcie 1,5cm i jeszcze to potrwa zanim urodze - kilka dni - a o 20 bylam na porodowce...:)
glwy do gory - i wedrujcie po tych nieszczesnych schodach...u mnei winda nie dziala i z ciezka torba na 6 pietro sie wdrapalam :) moze dlatego mi sie urodzilo :)

kupa smiechu byla za to jak schodzilam :) oj wesolo - najdluzsze 6 pieter w moim zyciu :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Liviiia ale ty już jesteś w terminie i przecież w każdej chwili możesz zacząć rodzić:eek: więc co wtedy??????
ja myślałam ze taka planowana cc to sie robi około 38tc nie wiem na co ten twoj lekarz czeka:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry