reklama

Wrzesień 2009

ale pustki....chyba się wszystkie rozpakowujecie cooo???;-)
Mnie dzisiaj od rana strasznie boli lewa pachwina:angry: do tego stopnia ,że nie moge chodzić...jak siedzę i leże to jest ok ale chodzenie sprawia mi taki ból ,że wole nie wstawać:baffled:
zaczęły się tez jakieś małe byle jakie skurczyki więc myślę, że może te pachwiny to preludium do porodu...:nerd::baffled::sorry2::dry:
 
reklama
Je też mam wątpliwą przyjemność walczyć z bólami pachwin, momentami są naprawdę nieznośne.:sorry2:
Od godziny latam do łazienki co 10 minut,sikam...na przezroczysto. Przestraszyłam się,że to wody,ale tak sobie pomyślałam,że wody,nawet jak się sączą,to chyba raczej samoistnie, bez mojej "ingerencji",że tak powiem,a nie że ja nimi sikam przy parciu na pęcherz co 10 min. :confused: Nie wiem co o tym myśleć,ale to chyba nie wody...Nie chcę panikować, w razie czego będę się bacznie obserwować.:-p
Póki co, jestem po drugiej porcji boróweczek ze śmietaną,a teraz jem bułeczkę serową z serkiem żółtym i wędlinką. :-) Oo,herbata mi się skończyła,trzeba dorobić...
I rzeczywiście tak tu pusto i cicho....
 
Witam kochane, u mnie własnie ostry kłujący i promieniujacy ból pachwiny zwłaszcza przy chodzieniu okazało się, że był zwiastunem porodu........oho, moje dziecko płacze, wiec musze kończyć:-)
ledwo nakarmiony wciaz dziś na cycuwisi....w zasadzie na dwóch, bo już drugiego je:)
Pozdrawiam, odezwę sie w wolnej chwili.
 
Witam Dziewczyny, ja już wczoraj miałam rodzić a tu nic;) i nawet się nie zapowiada! Martwi mnie natomiast inna rzecz i proszę o radę! Od wczoraj mam podwyższone ciśnienie, tyle że i ta pogoda jest do dupy i wiem że na to wpływa. Całą ciąże miałam ok.110/80 i raczej zawsze mam niskie ciśnienie. A tu wczoraj 135/85 dzis tez tak sie waha 130/81, 138/85 i nie wiem kiedy mam się zacząć martwić?! wiem że ciężarne z powodu wysokiego ciśnienia lądują w szpitalu więc proszę o radę..... Bo może to ciśnienie nie jest jeszcze takie wysokie i faktycznie jest wynikiem tej beznadziejnej pogody! Dodam że z Małą ok, czuję cały czas ruchy:-):-):-):-) Pozdrawiam
 
No dobra, dzisiaj w ramach wyganiania Małej z brzycha uskuteczniłam: 5 km spacer, umycie dwóch okien, odkurzanie dywanów, mycie podłóg na czworaka (mój M chodził za mną ze łzami w oczach i błagał, żebym przestała :-) ) Dzwoniłam do swojej gin. Jak do poniedziałku nic się nie ruszy to zaprasza mnie na KTG którego nomen omen do tej pory jeszcze nie miałam.
 
No dobra, dzisiaj w ramach wyganiania Małej z brzycha uskuteczniłam: 5 km spacer, umycie dwóch okien, odkurzanie dywanów, mycie podłóg na czworaka (mój M chodził za mną ze łzami w oczach i błagał, żebym przestała :-) ) Dzwoniłam do swojej gin. Jak do poniedziałku nic się nie ruszy to zaprasza mnie na KTG którego nomen omen do tej pory jeszcze nie miałam.

i raczej zawsze mam niskie ciśnienie. A tu wczoraj 135/85 dzis tez tak sie waha 130/81, 138/85 i nie wiem kiedy mam się zacząć martwić

Zuzia mi też pod koniec ciązy (czyli od jakiegoś miesiaca) cisnienie skacze w te same rejony co Twoje. Moja gin kazała mi jechać do szpitala jak przekroczę 140/90.
Twoje podwyższone cisnienie może być też efektem stresu skoro minął juz termin.


Cholercia.....zdublowałam post:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj termin i co I NIC. Byłam w szpitalu. Zrobili mi KTG - wyszło , że mam skurcze:rofl2: ale jak ich nie czuję. Zbadali i kazali się pojawić się w poniedziałek rano na czczo. Pierwszy poród była cesarka więc dla nich to jest inne nastawienie do porodu. Istnieje większe prawdopodobieństwo cesarki niż u "normalnych" pacjentek. Jeśli oczywiście nie zacznę rodzić wcześniej. Na szczęście w poniedziałek też mnie zbadają i wtedy będziemy się dalej zastanawiąć co robić. Mam nadzieję , ze mnie nie położą - powiedzili że nic na siłę. Więc teraz czekam do poniedziałku.
A uśmialiśmy się :-D:-Dbo wypytali czy mam zaświadczenie od okulisty , neurologa lub od kogo tam licho jeszcze wie do cesarki. :-D:-DWidocznie to jakieś powszechne.

Może jednak coś się zacznie:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
kobietki ja czytam o tym waszym bolu w pachwinach ja takiego czegos nie mialam ani w poprzedniej ciazy ani teraz za to bardzo dokucza mi piekacy bol w wewnetrznej stronie lewego uda co to moze byc nie mam pojecia ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry