reklama

Wrzesień 2009

szczerze u mnie te zele tez nie bardzo wiec zadko sobie pozwalamy na te przyjemnosci :( czasem po prostu zaciskam zeby na poczatku zeby cos wyszlo ale to troche bardziej stresuje i mysle zeby juz bylo po heh ale wierze ze wroci do normy wszystko :)a zdjecie to ja dodaje wybierajac zarzadzaj zalacznikami i wybieram fotke z kompa chwile trzeba zaczekac az sie zapisze i gotowe :)
 
reklama
Sarenka- ja też radzę Ci przejść się do innego lekarza. Nic nie zaszkodzi a będziesz bardziej pewna.

Dla wszystkich dzieciaczków "urodzinowych" dużo zdrówka!:tak:

Mój maluszek strasznie się męczy:-(. Jest nie do poznania. Zawsze radosny i uśmiechnięty a teraz płaczliwy i taki biedulek:-(. Nic go nie bawi, wybudza się po pół godzinie z płaczem, wymęczony jest. Chce ciągle na ręce i nawet wtedy płacze:-(.
Podaje mu te wszystkie czopki, masuję dziąsełka żelem...:-(
Starszy wrócił dziś z wielkim sińcem i krwiakiem na poliku- efekt uboczny ślizgawki:-(
Ja wymęczona strasznie, noce nie przespane a w ciągu dnia nawet nie mam jak odespać:-(. Dziś już mi słabo się robiło i miałam zawroty...echhh...
 
Kochane współczuję z tym serduszkowaniem, mnie natomiast paralizuje strasznie lęk o nastepna ciażę, nie jestem zwolennikiem tabletek, a okresu nie widać, więc NPR nie zdaje się na nic.....często "wspomagamy" sie inaczej, ale mąż już tyle wyposzczony.....oj cieżki ten nasz los, jak nie urok....
Moniaa zdrówka dla maluszka-staruszka:)
Buziaki, lecę spac, bo praca mnie przy kompie zatrzymała, ze ledwo na oczy widze.
 
a mi sie od jakiegos czasu wymiotowac w nocy chce i tak jakos dziwnie sie czuje....biore tabletki antykoncepcyjne, ale strach jest....c jakis czas zapominam wziasc jednej...:)))))
jakbym teraz zaszla w ciąże to bym chyba padla trupem......teraz niebyloby tak pieknie jak za pierwszym raezm - wypoczynek . z przodu wielki brzuch a na brzuchu Franio by siedzial.
 
Dziewczynki mam pytanko... Jak to u Was było z wizytą położnej w domciu? Była u Was z własnej inicjatywy czy musiałyście dzwonić i zapraszać ją do siebie?
No i czy taka wizyta to jest standard czy taka położna ma obowiązek odwiedzić każdą świeżo "upieczoną" mumunie i dzidziulka czy robi to według własnego "widzimisię"?
Pytam dlatego, że u niektórych moich znajomych położna była już 5-6 razy, a u mnie jeszcze nigdy-przenigdy...

Dzięki bardzo za jakiekolwiek odpowiedzi :tak: :-)
 
Jeśli chodzi o pigułki to ja również długi czas zażywałam zanim zaszłam w ciążę i też nie czułam się dobrze po nich i jak sobie pomyślę i ile lat męczyłam tę biedną wątrobę i ogólnie cały organizm bryyy Teraz tabletką mówię stanowcze NIE - jak to mówią lepiej później niż wcale. Też nie planujemy od razu drugiej dzidzi, chociaż Mąż to by już chciał hehe W dzisiejszych czasach są naprawdę rozmaite środki, a im mniej inwazyjne tym lepiej. ;-);-);-)
Co do położnej to musiałam zadzwonić do Caritas i zamówić- bo w mojej przychodni nie ma takiej z urzędu i była, aż raz:-D:-D:-D I raz zadzwoniła;-) Dziś na 12 30 mamy szczepienie bryyyy
 
co do położnej to jak byłam w przychodni lekarskiej żeby założyć małej karte to wtedy pielegniarka sama spisala dane i przekazala informacje poloznej o urodzeniu dziecka i powiedziala ze polozna zadzwoni i umowi sie na wizyte no i juz po jakis 20 minutach faktycznie zadzwonila i umowila sie na nastepny dzien potem byla jeszcze raz u mnie po tygodniu no i teraz jak cos to mam telefon w razie co mam dzwonic :)no i tak to wygladalo
a co do tabletek antykoncepcyjnych to ja tez juz nie uznaje. kiedys bralam po odstawieniu przez ponad rok staralam sie o dziecko wiem ze niby tabletki nie maja z tym podobno nic wspolnego i ze po odstawieniu mozna niby odrazu zajsc ale jednak uraz pozostal heh pozatym to chemia i nie chce niszczyc sobie watroby czy tam zoladka i wogole. tez mam troche lek przed ciaza bo planuje kolejna tak za 3 latka narazie to inwestujemy w gumki choc ostatnio jedna pekla myslalam tez o plastrach, znajoma ma spirale ale mowi ze ja czasem wkurza bo chodzi na kontrole juz 2 razy jej sie wysunela lekko no coz trzeba po prostu uwazac
 
reklama
elaine a jak Wasze smoczusiowanie, znaczy odwyk? U nas chyba sukces!!!! mały pięknie wrócił do cyca, mleka już rzeka, spokojnie je i pięknie zasypia, czasem wybudza sie niedojedzony, ale już cyrki minęły, noce do zniesienia, wiec nasze już po odwyku chyba.........tfu tfu oby nie zapeszyć (teraz wrześniowe ciocie proszę odpukać w niemalowane!)
dobrej nocki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry