reklama

Wrzesień 2009

reklama
ja też chce wiosnę i słoneczko....wczoraj wyszłam z małym na spacer, nie było strasznie zimno, wiec połazilismy ponad godzinę, dziś mały mi chrypi chyba, nie wiem już sama czy wychodzić czy nie........
 
Szyszunka my wychodzimy codziennie na ok 2 godz no jak bardzo zimno to na godzinke ale wychodzimy do max -7 stopni (polozne mowily ze do -10 ale ja nie chce przesadzic bo to nawet jak dla mnie za zimno ) chociaz to w sumie zalezy od wiatru bo ostatnio mielismy taka sytuacje ze musialam z nim wyjsc a bylo -9 i bylo cieplutko zero wiatru duzo lepiej niz jak nie rtaz bylo -1 i wiatr. Oczywiscie teraz jak maly ma kaszel to siedzimy w domu az do calkowitego wyleczenia ale pozniej znow bede codziennie wychodzic. Ja jestem zdania ze dziecko powinno byc hartowane od poczatku wiadomo jak jest jakas straszna wichura i wielki mroz to nie ale jak jest znosnie to idziemy bo pozniej dziecko takie co siedzi w domu jak tylko sie zimno zrobi nie jest odporne i ciagle choruje jak gdzies tylko zaiwieje no i codziennie mijam sasiadki ktore mnie uwazaja za wyrodna matke ktora to dziecko w zimie na dwor ciagnie ;-) ostatnio tez wyczytalam zeby wychodzic na min 2 godz i nawet grubo nie ubierac zeby sie dziecko nie pocilo ;-) no ale z tym ubieraniem to ja nigdy nie wiem czy za cieplo go nie ubralam bo sie boje zeby nie zmarzl ;-) no i w sumie w naszym przypadku to ciezko liczyc warstwy bo mamy taka bluze na misku od wewnatrz i zakladam mu ja zawsze pod kurtke a sama ta bluza niezle grzeje
 
Dawno się nie odzywałam ale zawsze jak chcę tu wejść to moja mała się budzi i jestem bez szans ;-) Strasznie mało śpi w dzień i krótko 15-30 min po kilka razy. I zaczyna się bolesne ząbkowanie - co chwila pcha łapy do buzi-uraża się i jest płacz
Toja - miałam 2 razy i 2 razy był to koszmar
Szyszunka - na wiosnę przyjdzie czas a tymczasem cieszmy się piękną, białą zimą - tak dawno takiej nie było
Livia - ja wychodzę codziennie na 1,5 godziny. Szkoda że nie mieszkasz gdzie bliżej to mogłybyśmy się umawiać na wspólne spacery
 
A Kingus ma mokry kaszel i mamy zakaz wychodzenia na dwor,jesli nie ma takiej koniecznej potrzeby...:-(
I nic jej nie dali,bo jest za mala a tutaj nie daja takim malym, ma sama zwalczyc... osluchali plucka, zmierzyli tempke, przeprowadzili wywiad jak sie zachowuje w nocy i w dzien i stwierdzili,ze tylko kaszelek sam przejdzie...:sorry2:
 
reklama
A Kingus ma mokry kaszel i mamy zakaz wychodzenia na dwor,jesli nie ma takiej koniecznej potrzeby...:-(
I nic jej nie dali,bo jest za mala a tutaj nie daja takim malym, ma sama zwalczyc... osluchali plucka, zmierzyli tempke, przeprowadzili wywiad jak sie zachowuje w nocy i w dzien i stwierdzili,ze tylko kaszelek sam przejdzie...:sorry2:

oby coreczka szybko wrocila do zdrowka:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry