hej. No i tak pediatra kazała odstawić wszystkie lekarstwa i obserwować. Oskrzela czyste został jedynie kaszel, który podobnież będzie jeszcze długo. Jednak organizm ma sam już z nim walczyć. Jakby się nasilił podać flegaminę i przyjść do niej. Wizytę mam w poniedziałek.
Alergolog, nie odstawiać lekarstw, wziąć jeszcze dodatkowe, zrobić testy z krwi na psa, drzewa, mleko i kurz. Hmmm? temu badaniu to się akurat dziwię, bo wszyscy mi mówili, że takiemu szkrabowi nie opłaca się robić testów z krwi bo nie są do końca prawdziwe. Każdy punkt kosztuje 50 zł. Trochę mnie nie stać. Wizytę u państwowego alergologa mam pod koniec czerwca. No i co ja mam robić. Z jednej strony nie chciałabym faszerować Ali niepotrzebnie lekarstwami, bo sterydy nie są fajne. A po drugie sama nie wiem już kogo słuchać i co robić. Mam bałagan w głowie, że hej. Teraz to dopiero jest szambo. Czym więcej lekarzy się wypowiada tym lepsze mają pomysły. Naprawdę nie wiem co robić. Narazie myślę nad tym czy jej coś podam czy nie.