Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
No to suuuuuper! Alez mnie wiadomosc ominela hyhyMy też już mamy jednego zębolka Princi![]()
Witaj mamai!
O rany mam jakiegoś doła. Nie chce mi się pisać czytać, nic. Ala rozrabia z Olą tak, że tylko szum idzie. Narazie łobuzują u Oli w pokoju i mam chwilę. A tak, to ciągle coś się dzieje. Udało mi się przy tym prawie kg schudnąć. Ale co to w porównaniu do tego ile mam do zrzucenia. Ecchhhhhhhhhhhhhh....
Fredko..a ja już myślałam, że tak się tylko ja czuję..i siedzę tak sobie cichutko...Kurcze, dziś naszła mnie taka myśl..że jestem zmęczona macierzyństwem. Chwilami naprawdę nie daję rady. Ale pomyślałam sobie, że Mama nie może tak myśleć- i odpędzałam na siłę tą myśl. Z jednej strony, chciałabym mieć chwilkę dla siebie- a nie ma tak- jak nie mały rzep wisi na mnie, to starszy coś chce. I tak w kółko. Uroki...echhh....Z drugiej strony tłumaczę sobie, że ten okres kiedy dziecko jest małe tak szybko mija i niebawem chciałabym aby dziecko "wisiało" na mnie a ono już pójdzie swoimi drogami. Drażni mnie myśl, że tysiące rzeczy jest w domu do zrobienia a ja wszystko robię z doskoku. Na tyle oczywiście, na ile mi Borys pozwoli. Chwilami po ukradku uciekam, bo inaczej kompletnie byłaby Sodoma i Gomora u nas. Tyle, że ta chwila jest króciutka. No i tak czyszczę szafkę a mały na biodrze mi siedzi. Na dodatek wczoraj zaczęła mnie nerka boleć-dziś nie do wytrzymania. Tabletki nie pomagają-mam ją ruchomą. Powinnam się położyć, ale jak to zrobić przy maluchu?
No nic...ale sobie pomarudziłam...
Swietnie byloNo własnie Princi- nie wiem jak mogłaś tego nie doczytać hihihi;-)
Byłaś na wyjeździe i nic się chwalisz -jak było?:-) PS Chyba, że tym razem ja gdzieś nie doczytałam;-)
Kiedy mnie takie cos dopada, to sobie mysle,ze moja siostra chcialaby napewno byc na moim miejscu..a nie moze..poki co.. i mysle o wszystkich kobietach ktore proboja zajsc w ciaze,a trudno im. I niejedna z nich chcialaby przezywac to co my teraz. I wtedy sie ciesze,ze nie mam w co rece wlozyc...Fredko..a ja już myślałam, że tak się tylko ja czuję..i siedzę tak sobie cichutko...Kurcze, dziś naszła mnie taka myśl..że jestem zmęczona macierzyństwem. Chwilami naprawdę nie daję rady. Ale pomyślałam sobie, że Mama nie może tak myśleć- i odpędzałam na siłę tą myśl. Z jednej strony, chciałabym mieć chwilkę dla siebie- a nie ma tak- jak nie mały rzep wisi na mnie, to starszy coś chce. I tak w kółko. Uroki...echhh....Z drugiej strony tłumaczę sobie, że ten okres kiedy dziecko jest małe tak szybko mija i niebawem chciałabym aby dziecko "wisiało" na mnie a ono już pójdzie swoimi drogami. Drażni mnie myśl, że tysiące rzeczy jest w domu do zrobienia a ja wszystko robię z doskoku. Na tyle oczywiście, na ile mi Borys pozwoli. Chwilami po ukradku uciekam, bo inaczej kompletnie byłaby Sodoma i Gomora u nas. Tyle, że ta chwila jest króciutka. No i tak czyszczę szafkę a mały na biodrze mi siedzi. Na dodatek wczoraj zaczęła mnie nerka boleć-dziś nie do wytrzymania. Tabletki nie pomagają-mam ją ruchomą. Powinnam się położyć, ale jak to zrobić przy maluchu?
No nic...ale sobie pomarudziłam...

ostatnio torbę zostawiłam przy szafce to się po niej wspinała.....Wszyscy mówią, że akrobatka! A mi by się przydało 3cie oko z tyłu głowy:-)No to suuuuuper! Alez mnie wiadomosc ominela hyhy
Jeszcze ktoras mamusia czeka na zabka ??)