Kroptusia
Fanka BB :)
nie wiem jak Wy ale ja nie daje rady z emocjami :-( jestem ciagle tak wk...ze przechodzi ludzkie pojecie, codziennie sie glownie kloce z tata...ale to przez to ze sie wcina w nasze sprawy. Mieszkamy razem i czasem ciezko jest bo od rana ciagle razem :-( i nie ma dnia bez afery a ja chodze naladowana ze szok ... dzis chocby pytanie "czy M jest chory" ??? - a pytanie dlatego bo wrocil po pracy piekielnie ciezkim dniu bo praca i umyslowa i fizyczna glupi blad i moze ktos zginac czy byc kaleka, wielkie maszyny itp., zjadl i sie polozyl bo musi na 22 jechac dalej do pracy do 7 rano mimo ze byl od 6-15....wiec chyba normalne a tu pada pytanie czy moze jesst chory (bo sie polozyl po pracy) i to jest niezrozumiale dla mojego taty ze dorosly facet po pracy sie kladzie bo on to....i sie zaczyna historia jak byl mlody i co robil...jak nie o to to co innego i tak slysze "nie chce sie wtracac ale....." nie mam sil czasem a teraz w ciazy to wogole nie moge od razu nerwy i mnie ponosi :-(, rano o glupie mleko "czy M pije mleko"??? bo nie ma jezu to sie kupi wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr musialam sie wygadac bo widze mnie roznosi tak mnie wsyzstko drazni ze szok


), poza tym mamy tu poważniejsze przypadki niż ból głowy - szooook. Później zbadał mi ciśnienie najpier 140/80 za chwilkę 150/80 i mówi ojjjj poleż, odpocznij i sprawdzimy za jakiś czas - czekałam pół godziny zanim pojawił się w gabinecie, zmierzył jeszcze raz i było 140/80 a on na to, że takie ciśnienie mieści się w normie - wysłał mnie na badanie krwi i moczu, ale wszystko było ok. Na koniec mówi, że jak mnie boli ta głowa to mam sobie wziąć tabletki przeciwbólowe i nie panikować - bo ciąża to nie choroba.
.Prawie całą sobote przeryczalam,nie wiem czemu.Dzień był piękny,mój mial wolne,wybralismy sie tu i tam,mialo byc fajnie a ja psulam caly nastrój
.
gdyby nie ta nagroda końcowa, to nie wiem co by było... w pierwszej ciazy było inaczej, cieszyłam sie tym stanem, niestety mój okropny 11-godzinny poród bede zawsze chyba pamietac, dlatego chce miec juz wszystko za sobą... 
