reklama

Wrzesień 2009

Ja właśnie wróciłam z godzinnego spacerku, suuuper pogoda!
Nadrabiam pościki...


ninonka Alex już wróciła i się pochwaliła :-) będzie synuś :-D:-D

a t poprostu nie zauważyłam.... dzięki za info :)

Z tego co widziala to Alex pisala na Chlopiec czy dziewczynka ? przeczucia - tam widzialam posty.. Alex - gratulacje
Ninonka - ja w stanach jestem juz sporo , lipcu bedzie 11 lat jak tu przyjechalam , a meza swego kochanego poznalam tutaj i w lipcu ( takze) bedziemy obchodzic 9 rocznice slubu . Fajne jest to ze w Polsce mieszkamy od siebie jakies 30km , i pewnie nigdy bysmy sie nie spotkali- jak widzisz czasem trzeba ocean przeplynac aby poznac swa druga polowe :-D
Dziewczyny wiem ze latwo sie mowi nie dzwigac - samej tez mi sie zdarza ale musimy uwazac i to mocno - jak macie kogos pod reka to niech sie tym zajmie ktos inny i juz
Wiolawb- jak wrocisz z pracy - napisz jak wrazenia po przerwie
Jak Wy idziecie wszystkie spac to ja na dobre szaleje po domku ale za to Wy wstajecie sobie a ja spie w najlepsze i mam strasznie duzo postow do nadrabiania rano - cale 6 godzin roznicy :laugh2: postow

Dzięki za odpowiedz, kochana, a to już jesteś można powiedzieć spory czas tam za oceanem...11 lat to narawdę wiele.
A to dobre że tysiącekm za ocanem się poznaliście, a 30km od siebie w polce wcześniej nie wiedzieliście o swoim istnieniu ;-)
Super, pozdrawiam!


Oli to szybciuyko Ci ten necik zrobili, super że się powoli zadomawiacie!
 
reklama
Dziewczyny musicie mi pomóc....umieram z bólu , cholernie boli mnie pęchcerz jestem w 14tyg. w sumie to już po I trymestrze więc płód powinien być bezpieczny czy moge sana sobie wziąć furaginę albo urosept? A może znacie jakieś domowe sposoby na ból pęchcerza do gina dopiero na piątek się zapisalłam a nie wiem czy do piatku dozyję. Już robię sobie okłady ciepłym termoforem, ale ból jest straszny aż mam gęsią skórkę (prawde powiedziawszy ten problem towarzyszy mi od zawsze, ale w ciąży po raz pierwszy).


Doradzicie coś?
 
Dziękuję dziewczyny za gratulacje :tak: Dziadkowie się cieszą, bo to pierwszy chłopaczek od prawie dwóch pokoleń.:-D
Polecam wam zajrzeć na chiński kalendarz lunarny. podobno sprawdza się w 99%. Nie wiem czy to prawda ale jest na BB juz temat apropos tej metody poznawania płci i rzeczywiście wiele dziewczyn potwierdza. Mi też się zgadza.:rofl2:
 
Sarenko!! Przede wszystkim dzidzia!! Sajonara ma rację - nie jesteśmy chore, ale jednak w stanie odmiennym - tym samym nie funkcjonujemy tak jak zawsze... Uważaj!!!

Calineczko a propos czasu - to ja z drugiej strony. Dlaczego Ty biedne dzieci po nocach do biblioteki ganiasz, he??!!:rofl2::laugh2::-D

Sajonara dobrze, że jakieś pozytywne wiadomości się pojawiły :-D Jestem pewna, że będzie dobrze :tak:

Oli_ szybciutko wróciłaś :-D. Tylko powolutku z tym urządzaniem... Lepiej kilka dni dłużej na kartonikach posiedzieć niż się przeforsować! ;-)
Ja też siusiam w nocy raz i o ten jeden za dużo :rofl2:
Zwłaszcza teraz kiedy idzie wiosna i nietoperz nam się obudził!!:szok: Qrczę odzwyczaiłam się od niego - prawdę mówiąc myślałam, że zginął śmiercią naturalną :baffled::rofl2: A ta franca lata nam po mieszkaniu - oczywiście po zmroku, a w dzień ani śladu po tym wampirze :eek:

Czy zna ktoś sposób na pozbycie się nietoperza z mieszkania?? :sorry:

Wiola ja uż wróciłam. Widzę, że zaczynam wcześniej bo o 7.30 i już nawet po obiadku jestem :-D Jak tam dzisiaj?? Napisz co z koleżanką którą zaraziłaś, dobrze ??
 
(...)

Czy zna ktoś sposób na pozbycie się nietoperza z mieszkania?? :sorry:
(...)

Niech zgadne wietrzyłaś dom i miałaś okno albo drzwi na rościerz otwarte i Ci wleciał... hehehe
ja tak miałam jakoś w lecie w sierpniu i poprostu w tym pomieszczeniu gdzie po przeleceniu całego mieszkania był otowrzyłam okno i sam wyleciał... Poprostu one nie widzą, tylko za pomocą odbijających się ich dzwięków sugerują gdzie mają przestrzeń, a gdzie nie mają i poprostu coś musiało go zmylić jak leciał i wleciał Ci do domku :-)
 
Dziewczyny musicie mi pomóc....umieram z bólu , cholernie boli mnie pęchcerz jestem w 14tyg. w sumie to już po I trymestrze więc płód powinien być bezpieczny czy moge sana sobie wziąć furaginę albo urosept? A może znacie jakieś domowe sposoby na ból pęchcerza do gina dopiero na piątek się zapisalłam a nie wiem czy do piatku dozyję. Już robię sobie okłady ciepłym termoforem, ale ból jest straszny aż mam gęsią skórkę (prawde powiedziawszy ten problem towarzyszy mi od zawsze, ale w ciąży po raz pierwszy).


Doradzicie coś?


Ja kochana nie chce nic takiego doradzać, aby Ci źle nie doradzić, ale najlepiej udaj się do lekarza, ja w takim stanie, gdzie mnie dolne częsći brzucha bolały to brałam nospe, ale nie wiem czy w takim przypadku nospa coś pomoże.... Bo wiem, że niektóre dziewczyny pisały, że w naszym stanie nospa może w ostateczności być zarzyta.
 
Alex gratuluję i zazdroszczę... z tego kalendarza wychodzi mi że córka, ale mam nadzieję, że wpadnę do tego 1% i będzie synuś..... się okaże jutro wieczorem, mam nadzieję.

jagoooodka wow, nietoperza :-) ja bym go nie próbowała usunąć tylko obserwować ;-) biedak z głodu może paść.

Ciania urosept podobno można brać bezpiecznie... ale może chociaż do rodzinnego idź, niech potwierdzi...
 
Ostatnia edycja:
Ninonka to byłoby za proste. Dla nietoperza to my wlecieliśmy przez okno i nie może się nas pozbyć hahaha :rofl2:
Tak się składa, że był tutaj pierwszy i my tak już dwa latka z nim pomieszkujemy. Kiedyś było ich więcej, teraz został jeden i zadomowił się chyba na strychu - innej opcji nie widzę. Myślę, że zniknie kiedy wyremontujemy mieszkanko i pozaklejamy wszystko co jest do zaklejenia :sorry:

Ciania nie mam pojęcia co można co nie można. Zwłaszcza w takim przypadku. Myślę, że już w aptece coś sensownego mogą doradzić...
 
reklama
ja własnie wróciłam z usg... oczywiscie na 13:15 nie pojechałam, bo mój mąz przyszedł o 13:00 i nawet samolotem bym nie zdazyła... rozryczalam mu sie i walnełam focha i umówił mnie z własnej woli na 15:20... pojechalismy razem po to by dowiedziec sie ze łozysko mi zeszło do ujscia szyjki i zaczyną ja zakrywac, stad te plamienia, ponadto juz 2 cm łozyska mi sie odkleiło i koniecznie mam jechac szybko do szpitala... :baffled: i to nie był prima aprilis... mąż zbladł a mi cos nie pasowało, bo wydawało mi sie ze jak łozysko sie odkleja to jest czerwona krew a nie brazowa... do szpitala sie nie dałam zawieźć, ale pojechalismy na sępa do jednego z najlepszych ginów w bydzi /byłam zapisana na 05-05 na połówkowe do niego, czeka sie 1mc-1,5mca na termin/, tam sie rozryczałam i mnie jakos przyjał...
no i tam sie okazało, ze łozysko ma daleko jeszcze do ujscia szyjki i raczej wraz ze wzrostem macicy pójdzie do góry, oraz ze sie wcale nie odkleja... i ze wszystko gra... i ze juz na sto procent bedziemy mieli mała ksiezniczke... pitolka nie ma i nie bedzie... :laugh2: na co maz ze koniecznie trzecie dziecko trzeba robic, bo moze chłopak bedzie... :rofl2: takze moze wcale nie bede musiała sie prosic o trzecią dzidzie...
oj, laski laski, co ja dzis przeszłam przez głupote tej baby... :angry::crazy: jak czytam jej diagnoze to wciaz nie moge uwierzyc jak ona mogła cos takiego napisac... :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry