Hey Dziewczynki,
Reniferku - wspolczuje przezyc, od razu mi sie przypomniala moja historia z lozyskiem tyle ze potwierdzona przez 2 lekarzy wiec czekam i kibicuje "idz do gory idz do gory" hyhyh ps. piekne imie - Wiki - jak moja corcia :-)
Poza tymn dostaje kociokwiuku a za oknem taka piekna pogoda a ja co najwyzej wyszlam na balkon, okna zaszly brudem a umyc nie ma kto, doniczki puste czekaja na kwiatki a ja nic nie robie....ale coz dzidzia najwazniejsza....za to mam malego pomocnika - corci chodzi kolo mnie jak kolo zgnilego jaja mamusi masz to tamto, przynosi, wynosi, nawet kawke mi podgrzala i przyniosla :-)
Za to usmialam sie jak poczytalam co u Was ze nie tylko u mnie zlew czesto pelny, dziecko przed tv a Wy zamiast robic obiadki, pisac prace czy cos to BB..:-)
Alex - gratuluje synusia :-)
Ja z tego wszystkiego na ostatniej wizycie nie zapytalam moze teraz sie dowiem...martwie sie troszku bo myslalam ze juz nic gorzej poki co byc nie moze a tu sie ze mnie leje sluz i zaczyna byc podbarwiony lekko krwia :-( eh coz kolejny psikus ciazy ale damy rade, skure mialam wczoraj 6h wiec nospy wzielam z 5 tabletek i blagalam by minelo, w koncu przeszlo...Wiec dzis wpadlam sie zameldowac
Pogoda super ale mi nie sluzy, nie wiem wyszlam pare dni temu do lekarza i od razu zawroty glowy, dusznosci nie moglam zlapac oddechu moze to przesilenie i to ze musze w domu siedziec...oby bo ledwo dolazlam :-)
Za to powiem Wam ze nie moge sie opanowac jesli chodzi o pomidory z waflami ryzowymi wpierniczam az mi sie uszy trzesa nie moge sie pochamowac...cala paczke badz dwie dziennie i do tego pare pomidorkow ze szczypiorkiem mniam :-)
Buziaki ide sie polozyc piszcie nie za duzo bym mogla nadrobic