reklama

Wrzesień 2009

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić ... Więc któregoś dnia zapytało Boga: * Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tak żyć skoro jestem takie małe i bezbronne ??" - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę dla Ciebie jednego. On będzie na Ciebie czekał i zaopiekuje się Tobą. * Ale powiedz mi Boże, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym ?? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do Ciebie każdego dnia ... I będziesz czuł jego anielska miłość i będziesz szczęśliwy. * A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówili, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie ?? - Twój anioł powie Ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić. * A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą, Boże ?? - Twój anioł złoży Twoje rączki i nauczy Cię jak się modlić. * Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni ?? - Twój anioł będzie cię chronił nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem. * Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Ciebie, Boże więcej widział ... - Twój anioł będzie wciąż mówił Tobie o Mnie i nauczy Cię jak do Mnie wrócić. Chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej Ciebie ... W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: * Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć, powiedz mi proszę imię mojego anioła ... - Imię Twojego anioła nie ma znaczenia ... Będziesz do niego wołał : "Mamusiu"
 
reklama
Moltizerka pięknie napisane :-)

Calineczko ależ ja Tobie zazdroszczę!! Moja dzidzia jakoś nie ma potrzeby komunikowania się z mamusią :sorry: Czekam cierpliwie :-D
Ale masz wesoło z dzieciaczkami!! Trzeba się cieszyć póki same mają z tego radość. U nas nadeszły w którymś momencie takie czasy, że był jeden koszyczek i każda wstydziła się go nieść:rofl2: Ale do tego długa droga i do tego czasu najmłodsza pociecha będzie palić się do tego :-D
Już nie mogę doczekać się na wszystkie wielkie i małe radości z udziałem naszej kruszynki!!!!
 
DObry wieczór, hehehee
No i jestem już po pracy! Ufffffff! Jak mi się dzień ciągnął... szok!:-D
Jagoooodka - taki mam jakiś porypany grafik - godziny pracy są przeróżne - np jutro 10.00-18.30 - ale tak to już jest jak się pracuje w branży turystycznej (ośrodek hotelowy) - dopasowujemy swoje godziny pracy do potrzeb klientów - a Wielkanoc - to cała masa zamieszania z bufetem Wielkanocnym itd - ludzie coraz wygodniejsi się stają i zamiast w domku przygotować święta - to wolą spotkać się z rodziną na gotowe jedzonko w restauracji. :sorry: Jedynym pocieszeniem jest stawka godzinowa - 150% płatna - więc idzie przeboleć. Jedno jest pewne kolejne Święta spędzę w domku :-D Bo jak wszystko dobrze pójdzie - a musi dobrze pójść - to będę miała 240 dni urlopu macierzyńskiego - z tym,, że sobót i niedziel się nie liczy - więc jakiś roczek mniej więcej spędzę w domciu:-D:-D:-D Teraz idę się po mieszkanku rozejrzeć - bo oczywiście pierwsze co robię po wejściu do domu - to od razu na BB wskakuję:-D
 
Moltizerka - śliczne....:happy:

A ja dziś już padam. Odkąd jest taka ładna pogoda ciągle jestem w ruchu (z jednej strony to dobrze :-D) ale przez to o takiej porze co dziś normalnie PADAM. Idę się wykąpać i spać!
Dobrej nocy wszystkim!!!
 
Hej Dziewczyny podglądam już Wasze pogaduchy od dłuższego czasu, ale dziś zdecydowałam się ujawnić. To już 19 tydzień ciąży i wszystko byłoby pięknie, ale odebrałam wynik Hbs dodatni :-(( I przez ostatnie dni troszeczkę się zasmuciłam. Mój lekarz prowadzący twierdzi, że nic mi nie grozi, ani dzieciątku (dostanie dodatkowe szczepienie), ale wiadomo, stres jest. Czy są jakieś przyszłe Mamusie które mają antygen Hbs dodatni albo przeszły żółtaczkę w przeszłości - widzę że Ewelusek1203, które mogłby napisać kilka słów pocieszających?? Pozdrawiam Wszystkie Wrześnióweczki: i życzę wiele zdrówka:-))
 
Dziewczyny Witam wtorkowo.
U mnie od niedzieli wieczora straszne bóle podbrzusza wystepują, dzis zdecydowałam, że do szpitala podjade i niech mnie zbadają.
Jednak krwawienia zadnego nie mam, moze cos rozkurczowego niech mi dadzą bo umieram normalnie.

Pozdrawiam. Dam zanć jak wrócę:)
 
reklama
Witam z rana!
Moniczkaleg ja miałam żółtaczkę wszczepienną ale jestem można powiedzieć bardzo wielką szczęściarą bo Hbs mam ujemny. Kilka badań po samej chorobie był dodatni a potem na szczęście się zmienił. Z tego co wiem to w Twoim przypadku najważniejsza jest dieta. A o dzidzię się nie martw bo myślę że raczej nic mu nie grozi. Jednak jeśli chodzi o Twoje zdrowie to na Twoim miejscu poszukałabym jakiegoś dobrego hepatologa bo to nie dobrze nosić w swojej wątróbce wirusa. Trzymam za Ciebie kciuki!

A ja MUSZĘ zrobić porządek w garderobie a nie mam jak, bo jak wracam z pracy to Adaś za nic w świecie nie chce iść do domu i chcąc niechcąc muszę z nim siedzieć na dworze :baffled: No trudno. Może M w końcu będzie miał chwilę żeby z nim posiedzieć a ja szybciutko porządeczek :-) Pozdrawaim wiosennie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry