reklama

Wrzesień 2009

Dziewczyny czy Was też dopadła anemia?? Ja dzisiaj odebrałam wyniki krwi i moczu . Mocz ok ale z krwi wychodzi ze anemia:( ja już normalnie nie wiem co myśleć czuję sę tak jakby stan błogosławiony nie był dla mnie:( od początku straszne bólo skurcze, kręgosłup tez wysiada, serducho też i teraz jeszcze anemia:(
 
reklama
Naftanalek ja idę na badania chyba w piątek. Jak odbiore wyniki to dam ci znać co mi tam wyszło. A kręgosłup też mi sie daje we znaki i to coraz bardziej. Trzymaj się, będzie dobrze!
Kroptusia ty i tak jesteś dla mnie mega dzielna i waleczna. Ty nie poddajesz sie trudnościom tylko bierzesz życie za bary! I tak trzymaj i nie poddawaj się. W końcu ta zła passa musi kiedyś minąć. Trzymam mocno za ciebie kciuki.
 
Naftalanek - anemia u kobiet w ciazy wystepuje bardzo czesto - nie martw sie , lekarz przepisze Ci zapewne zelazo i bedziesz musiala zmienic troszke diete aby organizm dostawal wiecej zelaza , wlasnie ze wzgledu na anemie u kobiet w ciazy tu w stanach zelazo jest przepisywane od poczatku - ja biore jedna tabletke dziennie ale przewaznie bierze sie 2 razy dziennie po 1 tabletce . Zapytaj lekarza - wszystko bedzie dobrze
Kroptusia - bardzo mi przykro ze musisz przez to wszystko przechodzic , :-( mam nadzieje ze wszystko sie ulozy i nie bedziesz musiala sie tak denerwowac bo to niedobrze dla Ciebie i dla kruszynki , dla reszty rodzinki tez , mysle ze potrzebujesz odrobiny relaksu i spokoju , moze zacznij czwiczyc joge bo wiem ze to bardzo wycisza a proste cwiczenia sa bezpieczne dla kobiet w ciazy.
Ja mialam podobne sytuacje z M gdy bylam w ciazy z Adasiem - klocilismy sie wtedy o wszystko i o nic - ja bylam niesamowicie drazliwa i wszystko wyprowazalo mnie z rownowagi - doslownie wszystko....a moj M to ogolnie uosobienie spokoju ale wtedy tez nie dawal rady ..... no ale jakos przezylismy to wszystko i pozniej cieszylismy sie razem na porodowce jak Adas sie urodzil :tak:
Trzymaj sie prosze i dbaj o Siebie
Wiolawb - nie pracuj za ciezko , milego dzionka w pracy
A ja juz sie boje co to bedzie w domku za harmider bo moje pociechy ida do szkoly jeszcze dzis i jutro a pozniej sa w domku az do 21 kwietnia!!!!:szok: bo po swietach maja przerwe wiosenna - sama radosc :-D
A dzis male sprzatanko bo wielkanoc bedzie u mnie wiec bede miala gosci - musze ogarnac choc troszke - bo wszystkiego niestety sie nie da:szok::laugh2:,
Sloneczka Wam zycze
 
Najlepsze jest to, że od samego początku biorę żelazo 3 razy dziennie a tu nagle takie coś a w diecie też nie brakuje składników bogatych w żelazo. Więc nic z tego nie rozumie:)

Bardzo wazne jest abys brala zelazo i miala dobra diete , w naszych organizmach krazy teraz duzo wiecej krwi i zelaza potrzebujesz i Ty i niunia , jesli jest to lekka anemia a Ty przyjmujesz wszystko to bedzie dobrze - tak mowi mi moj lekarz , jesli anemia sie zwiekszy wtedy beda potrzebne kroplowki , najlepiej skonsultuj sie z lekarzem i On Ci powie najlepiej gdy zobaczy Twoje wyniki
Trzymam kciuki:tak:
 
Witajcie.
Kroptusiu fajnie, że się zjawiłas. Wiesz co, teraz z powodu pewnie hormownów chyba troszczkę wyolbrzymiamy nasze problemy a kłotnie z ukochanym bolą mocniej. My bysmy chciał byc teraz przytulane(uwaga , może zrobic to za mocno, kłotnia) całowane(tylko znów cos zjadł"na co mam aleregie a wiedział dobrze, że doprowadza mnie to do mdłosci), kochane(brak wyczucia czasu)>wszystko nas wkurza i denerwuje i się czepiamy. A jeśli chodzi o coś w internecie, wiesz co ja miałam rózne akcje z moim po których panna powiedziała by dowidzenia i ja w nerwach też tak mówiłam ale czesto wyciagamy błędne wnioski. Ja znów miałam jazdy z komórka Mojego M jakas lalaunia pisała a ja się tak wnerwiałam a On to krył. Były wtedy takie jazdy jakich mało, a okazywało się że ta lalunia pisała np. wpadnijcie z dziewczyną do nas siedzimy z moim sami i mamy dużą pizze. A faceci często się boja głupich pytan w stylu kto to jest?, skąd ją znasz? ile ma lat?itt. ZObaczysz Korpusi wszytsko się ułoży. Twój mąż napewno Ciebie kocha.Zaufaj Mu a problemy odjedą jak ręką odjął.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny mnie chyba znowu dopadł jakiś leń :sorry: mogłabym siedzieć w miejscu i patrzeć na ścianę godzinami ... nic mi się nie chce ... i chyba znów na sen w ciągu dnia mnie zabiera ... ehhh
już się nie mogę doczekać wizyty u lekarza w przyszły czwartek ... mam nadzieje że zrobi USG :-D:tak:
 
Karolina Tinetina czekam na wieści... Pobolewania są normalne, ale jeli nie przestaje i męczy - koniecznie do lekarza!:tak:

Moniczkaleg83 witam gratuluję i trzymam kciuki, żeby dobrze wyszło :happy:

szyszunka ja też do rodziców na święta jadę, moi na szczęście mieszkają 40km sta, więc nie muszę znosić męczących, długich tras...

Kroptusia oj Kochana ja już nie wiem... że też u Ciebie jakoś tak wszystko pod gorę. Ale jestem pewna, że z mężem się dogadacie i wyjaśnicie to, co spędza Ci sen z powiek. Trzymam kciuki!!
Mimo wszystko staraj się dbać o siebie i dzidziusia!! Jedz zdrowo!!
Farbowanie na pewno nie zaszkodzi a humorek na pewno poprawi :-D

naftanalek skonsultuj wyniki z lekarzem, może to tylko lekka anemia i zaradzi coś Tobie. A z tym stanem błogosławionym... Ja też się czasem zastanawiam skąd ta nazwa, bo stan raczej męczący hihihihi:rofl2::laugh2:

Sarenka z jednego się uśmiałam!! :-DJa dzisiaj szurnęłam do męża, że szczypior mógłby sobie zjeść jak pójdę do pracy, bo nie znoszę teraz jego zapachu. A m. jak zwykle naje się tego i potem całowanie to... :no::rofl2:

Calineczko no to masz wyzwanie przed sobą! Dobrze, że my możemy wyrwać się na święta do rodziców. ;-)

Wiola a my teraz w ogóle nie możemy na siebie trafić ;-)
 
Hello :rofl2:

Kurcze, przyznam szczerze, ze nie chce mi sie czytac tych postow wszystkich... zmeczona po pracy.. jeszcze dwa dni!

Trzymajcie sie cieplutko :-D

Buziaczki buziaczki :-D:-D
 
reklama
Dziewczyny witajcie ja dziś dopiero cośik pisze, bo ostatnio przy komputerze rzadko można mnie zastać....

Byłam dziś pierwszy raz u gina, który jest ordynatorem w szptalu w którym mam rodzić, i od dziś do końca on będzie moją ciąże prowadził.
Nie dostałam fotki bo dopiero po badaniu USG powiedziałam mu, że taką chcę..... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: szkoda, ale najważniejsze że ja dzidzie widziałam na monitorze USG i jest duuuuuuuuża :-)
Wszystko w normie i ok z dzidzią - i oby było tak do końca dobrze! Ja tylko niby ciśnienie miałam za wysokie troszkę, ale to chyba przez to że się denerwowałam przed wejściem do gabinetu :-D

Za miesiąc na kolejną wizytę, ale dziewczyny powiedzcie mi:
GIN POWIEDZIAŁ, ŻE ZA MIESIĄC MAM PRZYJECHAĆ NA WIZYTE BEZ USG, A NA KOLEJNE USG UMÓWIMY SIĘ JAK PRZYJADE W MAJU. - Na czym więc polega standardowa wizyta bez USG????????????????????????
A co do płci to niestety nie wiemy jeszcze....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry