Karolina Tinetina czekam na wieści... Pobolewania są normalne, ale jeli nie przestaje i męczy - koniecznie do lekarza!
Moniczkaleg83 witam gratuluję i trzymam kciuki, żeby dobrze wyszło
szyszunka ja też do rodziców na święta jadę, moi na szczęście mieszkają 40km sta, więc nie muszę znosić męczących, długich tras...
Kroptusia oj Kochana ja już nie wiem... że też u Ciebie jakoś tak wszystko pod gorę. Ale jestem pewna, że z mężem się dogadacie i wyjaśnicie to, co spędza Ci sen z powiek. Trzymam kciuki!!
Mimo wszystko staraj się dbać o siebie i dzidziusia!! Jedz zdrowo!!
Farbowanie na pewno nie zaszkodzi a humorek na pewno poprawi
naftanalek skonsultuj wyniki z lekarzem, może to tylko lekka anemia i zaradzi coś Tobie. A z tym stanem błogosławionym... Ja też się czasem zastanawiam skąd ta nazwa, bo stan raczej męczący hihihihi

Sarenka z jednego się uśmiałam!!

Ja dzisiaj szurnęłam do męża, że szczypior mógłby sobie zjeść jak pójdę do pracy, bo nie znoszę teraz jego zapachu. A m. jak zwykle naje się tego i potem całowanie to...

Calineczko no to masz wyzwanie przed sobą! Dobrze, że my możemy wyrwać się na święta do rodziców. ;-)
Wiola a my teraz w ogóle nie możemy na siebie trafić ;-)