reklama

Wrzesień 2009

I ja sie witam po Swietach ktore szybko zlecialy i dobrze bo teraz sobie odpoczniemy....Codziennie ostatnio wychodze na sloneczko wiec mi przyrumienilo buzie i rece bo coz robic siedzac w domu :-) Na Swieta sie nie przejadlam i jakos wogole nie odczulam tych Swiat...Licze dni do wizyty 23.04 i juz sie nie moge doczekac. Wczoraj za to bawilam sie w fryzjerke i moja Wike obcinalam hihi ale nawet wyszlo :-) za to groch w koncu ujawnil sie na maxa wariuje rano i wieczorem az mi pilot na brzuszku skacze mocne kopniaki juz ze sie skora rusza :-)
 
reklama
Witajcie Dziewczynki,
ja wcale nie czuję Dzidzi :-(

ja tez jeszcze nie czuje :tak: ale pewnie ile kobiet w ciąży tyle terminów poczucia pierwszych ruchów :tak: wiec musimy cierpliwie czekać ....... wiem,że trudno, ale coż nam pozostaje

za to groch w koncu ujawnil sie na maxa wariuje rano i wieczorem az mi pilot na brzuszku skacze mocne kopniaki juz ze sie skora rusza :-)

to super ..... :tak:
 
Witajcie;) Moja koleżanka właśnie mi się poskarżyła, że po tych świętach to jej kilogramów przybyło i będzie musiała zrzucać - mi też przybyło, ale zrzucać nie zamierzam;-) czuję się w zupełności usprawiedliwiona:-) weszłam odważnie na wagę, a tam 57,5kg - dla mnie takie cyferki na tarczy to zuuupełna nowość bo należę do chudzielców (waga wyjściowa to będzie coś 52kg, ale to przy wzroście 174cm) i moja lekarz rodzinna jak się dowiedziała o ciąży to jedynym komentarzem było "nareszcie przytyjesz":tak:
Rud_ka, moja droga, doskonale Cię rozumiem - jesteśmy prawie w tych samych dniach i tygodniach i u mnie też dalej nic, też już zaczynam wariować, ale jeśli dziewczyny tutaj nam z doświadczenia mówią że to jeszcze spokojnie może potrwać to pozostaje czekać:sorry:
Inka, ja namówiłam mojego męża na rumbę, oczywiście zdecydowalismy się pójść na lekcje, tam mieliśmy układ, wszystko nawet nam fajnie wychodziło.. Na ślubie jednak faktycznie byliśmy spięci na maksa, tzn ja jeszcze w normie, ale dla mojego M. to był najbardziej stresujący moment tego dnia - my odczuliśmy ten taniec jako strasznie sztywny, ale gościom się podobało, bo było troszku inaczej:tak: Naszą piosenką było "Love is all around" grupy Wet wet wet i chociaż pewnie drugi raz poprzestałabym na jakimś przytulańcu, ewentualnie z krokiem podstawowym, to tych radosnych chwil na lekcjach tańca nie zamieniłabym na nic:-)
 
Święta minęły i pierwszy dzień pracy po nich też :-D
A tak miło było siedzieć w domku..... ;-)

Rudka nie martw się, bo ja wczoraj rozpoczęłam 20 tydzień i nadal mojego dzidziulka nie czuję :sorry: Myślę, że niebawem maleństwa nawiążą z nami kontakt :tak::-D ciekawe która z nas pierwsza się tym pochwali?? :-D
I podobnie mam w pracy, gdzie niestety prawie nie mogę pozwolić sobie na ruch, poza kursami do kibelka. Jeśli długo nie wstaję brzuch mocno się spina i robi się twardy, do tego boli. Zamykam się w łazience, troszkę się ruszam i masuję brzuszek, w myślach mówię dzidziusiowi, że jeszcze trochę i wrócimy do domku :-D I ustępuje...

Wiola rozumiem Twoje znudzenie i zniechęcenie. Ja od dwóch lat oprowadzam wszystkich znajomych i rodzinkę po tych samych pięknych miejscach!! :szok::rofl2:;-) Trzeba uzbroić się w cierpliwość :-)

Dziewuszki, spać idę, bo twarz kładzie mi się na klawiaturę :laugh2:
Dobrej nocki Wam życzę!
 
Inka, nie stresuj się pierwszym tańcem :tak: Nie ma czym. My nie umieliśmy tańczyć, baaa mój małż się zarzekał, że nigdy tańczyć nie będzie :eek: więc na ślubie odtańczyliśmy najzwyklejszego przytulańca ;-) i było ok. Jako tako nam wyszło. "Tańczyliśmy" do "zabiorę Cię" Kancelarii. Chętnie bym ten dzień przeżyła raz jeszcze.
Ktoś pisał [przepraszam, nie pamiętam kto ;-)], że i tak wszyscy będą jeść rosół ;-) u nas trochę inna tradycja jest bo pierwszy taniec jest zawsze po obiedzie. Zespół wzywa gości na środeczek, robią wielkie kółeczko, a młodzi w środku. Ale mimo wszystko super było i fajnie się wspomina :laugh2:
 
Oj to prawda, miło powspominać.....kiedy to było:)3.5roku temu:)niby nie tak dawno, a wiele sie zmieniło.......U mnie też tradycja, że co prawda po rosołku idzie młoda para tańczyć, ale ja za poprosiłam swoich przyjaciół, żeby po chwili naszego samotnego dreptania zrobili kółeczko. Wyszli wszyscy nasi przyjaciele, za to "starsi" z rodziny mogli sie napatrzeć na "młodość", no i to uczucie było niesamowite. A taniec....mój to beztalencie, wiec było przytulane na 2:) czasem na 3 i obrót:)

A co do ruchów, to ja tak samo Kroptusia czuję dzidziulka już cały czas jak się rusza, "najgorsze" w nocy, bo zasnąć nie daje, mąż mój sie zastanawiał, czy dzidzia tak mocno kpie, ze spać nie mogę, no a jak tu spać jak maleństwo stuka i stuka:)
Na szczęście ruchy sa już często tak mocne, że i on może je poczuć,więc dla mnie to cudowne, jak M leży przy moim brzuchu i gada do niego;-)

Kurde jak poradzić sobie z katarzyskiem!!biorę Sinupret, ale nos całkiem zatkany, wczoraj jeszcze leciało jak woda z nosa, a dziś kicha......nie ma czym oddychać..
 
Szyszunka też miałam straszny katar przed świętami kupiłam wodę morską do nosa i brałam oscillococcinum przeszło błyskawicznie .Polecam!!!
Moja dzidzia najbardziej sie rusza jak leżę na lewym boku.chyba jej wtedy niewygodnie.:tak:
 
A ja byłam ow piątek na badaniach krwi i moczu i miałam też krzywą cukrową. W moczu jak zwykle leukocyty (na szczęście tylko na jeden plusik) i bakterie (norma do 130 a u mnie 414,8) :wściekła/y: A odnośnie krzywej cukrowej (nie ma tu podanych norm) to mam pytanie czy któraś z was sie orientuje czy te wyniki są ok? Glukoza na czczo 4,7 po 60 min (50g glukozy) 7,11 - jednostka mmol/l
 
reklama
Witam dziewczyny!!!:happy:

Kroptusia super ze maluszek tak szaleje, widac ma sie dobrze i sobie bryka, ciesze sie bardzo:tak:

Dziewczyny wszystkie piosenki maja cos w sobie, mile dla ucha, najwazniejsze ze kazdej z nas przypominaja ten jedyny dzien w zyciu, ten pierwszy taniec na cudnym weselichu:rofl2:

szyszunka zdrowiej nam szybciutko!!!!:happy:

Pozdrawiam wszytskie przyszle mamusie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry