reklama

Wrzesień 2009

Hey
A ja dziś noc spędziłam z mężem. Świetnie spac razem, teście wyjechali więc się wprowadziłam, ale już niedługo idziemy na swoje glazurnik wykancza pracę, sprzątanko i mamy własne 4 kąty. Jestem tez happy bo wczoraj umówiłam się na usg 4d na piątek, nie mogę się doczekac. SPytałam czy bedzie liczone do połowkowego a gin powiedział jeśli jestem szczupła to tak bo doskonale będzie wiedac wszystkie organy (podobno juz w 16 tyg, wszytsko dobrze widac u szczupaczków) a jeśli widzi kobiete grubszą to umawia się na 22 tydzien na połowkowego bo podobno tłuszcz troszkę przeszkadza. Mam nadzieję że mój bobasek się ujawni i bęe wiedziałą już w jakim kolorze dobierac dodatki do pokoju:)
 
reklama
cześć dziewczyny
Kroptusia dobrze Cię czytać w dobrym nastroju - tak trzymaj :tak:
wszystkim zakatarzonym polecam - syrop z cebuli plus tabletki czosnkowe - wczoraj od kataru bolałą mnie cała głowa a oczy wychodziłay z orbit dziś jest juz o niebo lepiej, nos nadal zapchany ale schodzi; do tego gorąca woda z cytryną miodem i imbirem. powiem tak - na mnie ten zestaw działa - czuje jak zdrowieję:-D
w poniedziałek zaczęliśmy z dzidzia 5 miesiąc - codziennie czuje ruchy, jak puka, pływa tańczy, niestety sa to chwile tylko dla mnie zarezerwowane - pukanie jest jeszcze za słabe by tatus mogł poczuć:-p a zazdrosny:-D trudno musi jeszcze troche poczekać;-)
pozdrawiam serdecznie i spadam bo z pracy piszę :sorry:
 
Witam :-)
U mnie wiosna na całego :-) Cudownie jest. Ptaszki śpiewają za oknem, kicia ma ruję i śpiewa w domu (to akurat już tak pięknie nie brzmi ;-))
Śnił mi się znowu ostatnio poród - cały czas powtarzałam "chronić krocze, chronić krocze" :zawstydzona/y: Udało się - ale się zadowolona obudziłam ;-)
Co do ruchów, to mam już od jakiegoś czasu, ale takie leciutkie i tylko od czasu do czasu. I nie robią się mocniejsze. M jeszcze nie miał jeszcze okazji poczuć bejbika. Ja zresztą też tylko od środka czuję. Raz mnie tylko w rękę kopnął :-D

Ja nie pamiętam do jakiej piosenki tańczyliśmy pierwszy taniec - ale to był moment, którego najbardziej się bałam przed weselem. Nie stresowałam się mówieniem przysięgi czy innym rzeczami, tylko właśnie tańcem. Jakoś poszło. Ale najbardziej z wesela zapamiętałam niewygodne buty - zepsuły mi całą imprezę :sorry: Następnym razem byłabym mądrzejsza ;-)
 
A mnie dziewczyny martwi jedna rzecz od poczatku ciazy :-( i praktycznie kazdy mnie dobija chodzi o roznice wieku u dzieci...Jak sie urodzi maly to Wika bedzie miala 6 latek, jak bedzie mial rok czyli cos zacznie sie bawic to juz 7 i nie bedzie sie z nim bawila ani nic...Kumpela mi walnela ze bede miec dwoch jedynakow w domu to sie poryczalam :-( probowalismy by byla roznica 2 lat a wyszlo jak wyszlo i co ja poradze, ciesze sie okrotnie ze sie w koncu udalo, mala tak bardzo chcila mala oliwie :-) ale teraz slysze tylko na lewo i prawo "co tak pozno" " bez sensu bylo tyle zwlekac" "taka roznica to sie nigdy nie dogadaja...."

Do tego patrze wszedzie w sumie na forum i u nas i w sierpniowkach itd wszedzie takie male roznice, fajnie, nie wiem dola zlapalam ostatnio jak juz kolejna osoba mi tak pojechala jakby to byla moja wina, staralismy sie ile wlezie :no:...Wika oczywiscie sie cieszy i ona jest taka moja coreczka mamusi, w kuchni razem gotujemy, w mieszkniu sprzatamy jak moze pomoc szczesliwa a jak bylysmy razem w szpitalu pomagala mi sie zajac malym dzidziusiem 6mc z domu dziecka i jesli chodzi o dzieci to kocha i lubi pomagac, ale jak to powiedziala znajoma "nie licz na to po mc jej przejdzie i zostaniesz sama z dzieciakiem i dorastajaca panna" ehhh ku....

Wiem ze mi napiszecie zaraz ze tak nei jest itp ale jest widze i slysze....psiapsiola tez ostatnio ze ona to juz z 4 lata mlodsza siostra sie nie dogaduje i nie dogada :-(
 
Kroptusiu Twoja mała napewno będzie się opiekować maleństwem i będzie się cieszyć że ma rodzeństwo. Wcale tak nie jest że mała różnica to lepiej się dogadują. Mam przykład w rodzinie 3 chłopaków między najstarszym i najmłodszym jest 6,5 roku a miedzy tym średnim i najmłodszym jest 2 lata. Ci najmniejsi owszem bawią się ale ten starszy to ma świra na punkcie tego małego i opiekuje sie nim jakby był jego tata i lubi się z nim bawić i uczyć jego pisania i czytania a jak był malutki to tylko on chciał pchac wózek i być przy kąpaniu. Głowa do góry zobaczysz będzie dobrze
 
Kroptusia! To co ludzi ci gadają to są czyste PIERDOŁY!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Nie wiem jak w ogóle ktoś ci może gadać coś takiego. Moja siostra jest ode mnie starsza o 8 lat i jest mi najbliższą osoba na świecie ( tzn. pomijając M i małego - ale to taki inny rodzaj miłości). Oddałabym jej nerkę wątrobę, płuco i co by tam jeszcze chciała i jestem pewna że ona myśli tak samo!. A to raczej ja sie martwię jak Adaś to zaakceptuje bo jest jeszcze na tyle głupiutki że boję się że nie zrozumie tego że mama już nie jest tylko dla niego. Ty masz dużą mądrą dziewczynkę i jestem pewna że będziesz miała mniej kłopotu niż np. ja. Jasne - może nie będą się jakoś specjalnie razem bawić ale na pewno będzie między nimi niepowtarzalna więź. Więc się tym nie martw bo na serio nie ma czym! Między żoną mojego kuzyna a jej siostrą są niecałe 2 lata różnicy i jedyne co je łączy to rywalizacja o to która ma lepiej w życiu. Po prostu jak ktos jest wychowany na samoluba to się nie dogada z rodzeństwem niezależnie od różnicy wieku. Uffff.....
 
po pierwsze nienawidzę jak ludzie dogadują sobie wzajemnie, Twoja i M sprawa kiedy chcecie mieć dzieci i innym ***** do tego, po drugie im mniejsza różnica, to może i owszem lepiej sie dzieci dogadują, razem bawią, ale wszystko ale to wszystko zależy od człowieka i wychowania, ja mam super kontakt z moją siostrą 1.8roku różnicy między nami, z bratem 5 lat różnicy i teraz kontakt nijaki, ale zawsze się nami opiekował, był pomocny dla mamy bardzo, a siostra moja ma dzieci ponad 3 lata rożnicy i starsza głupiutka, zazdrosna, jak narazie bezsensu., u mnie różnica będzie niecałe 3 latka i narazie będę miała 2 maluszki w domku, bo córcia przylepa, w nocy wstaję do niej, wiec w sumie może to fajnie, jak różnica 6 lat:)
nie przejmuj się tym, a jak ci ktoś znów zacznie gadać, to powiedz, ze takie tematy Cię denerwują i nie życzysz sobie dalszego gderania!
Kroptusia, ja uważam, że Pan wie kiedy nam dać dziecko i dla Was właśnie nadszedł ten czas i tak ma być! a innym nic do tego!
przynajmniej córcia czasem Ci pomoże, zaopiekuje się dzidziulkiem, może zaangażuj ją do kąpieli itd. będzie super! zobaczysz!
 
Dzieki dziewczyny, milo uslyszec cos innego ;-) przyjemnego z zycia wzietego...Troszku mi lepiej na serduszku bo tez tak uwazalam, szczegolnie jak widze jak sie Wika cieszy, codziennie caluje brzus i modli sie za "makaronika":-) rozumie jak mowie ze nie pobawie sie bo boli brzuch, nie ponosze czy musze lezec...tu fakt ciaza komfortowa prawie jak 1
 
kroptusia nie słuchaj takich bredni :wściekła/y:
Każda różnica wieku ma swoje wady i zalety. Ja chciałam 3 lata, żeby starszy był troszkę odchowany i żeby było łatwiej. Wyszły prawie 4 lata. I myślę, że na początku wspólnych zabaw nie będzie, ale za jakiś czas porozumienie nadejdzie. Poza tym u mnie z bratem jest rok różnicy i nigdy się nie dogadywaliśmy, dopiero ostatnio do tego dorośliśmy. A u mojego m i jego brata różnica to 11 i oni dogadywali się rewelacyjnie. Na początku to było bardziej opiekowanie się, teraz relacje partnerskie. Różnica wieku najbardziej widoczna jest na początku, a później się zaciera. Najważniejsze, że twoje dzieci będą miały w przyszłości jeszcze kogoś oprócz rodziców na świecie. A ludzie, którzy krytykują zbyt dużą różnicę wieku u ciebie są niedelikatni i niewychowani :angry::angry::angry: Po porodzie będziesz miała super pomocnicę. I to też będzie fajne :-)
 
reklama
po pierwsze nienawidzę jak ludzie dogadują sobie wzajemnie, Twoja i M sprawa kiedy chcecie mieć dzieci i innym ***** do tego, po drugie im mniejsza różnica, to może i owszem lepiej sie dzieci dogadują, razem bawią, ale wszystko ale to wszystko zależy od człowieka i wychowania, ja mam super kontakt z moją siostrą 1.8roku różnicy między nami, z bratem 5 lat różnicy i teraz kontakt nijaki, ale zawsze się nami opiekował, był pomocny dla mamy bardzo, a siostra moja ma dzieci ponad 3 lata rożnicy i starsza głupiutka, zazdrosna, jak narazie bezsensu., u mnie różnica będzie niecałe 3 latka i narazie będę miała 2 maluszki w domku, bo córcia przylepa, w nocy wstaję do niej, wiec w sumie może to fajnie, jak różnica 6 lat:)
nie przejmuj się tym, a jak ci ktoś znów zacznie gadać, to powiedz, ze takie tematy Cię denerwują i nie życzysz sobie dalszego gderania!
Kroptusia, ja uważam, że Pan wie kiedy nam dać dziecko i dla Was właśnie nadszedł ten czas i tak ma być! a innym nic do tego!
przynajmniej córcia czasem Ci pomoże, zaopiekuje się dzidziulkiem, może zaangażuj ją do kąpieli itd. będzie super! zobaczysz!

Dzieki co do angazowania mam jak w banku :-)w szpitalu b mi pomagala jak miala zaledwie 3 latka przy malym z domu dziecka co mial 6 mc a teraz jak cos moze w domu pomoc to dla niej najlepsza "zabawa" i duma, sama posprzata juz swoj pokoj jak poprosze, posklada rzeczy po praniu a w kuchni robi ze mna wsio kroi, sieka, obiera i co chwile pyta co mi jeszcze pomoc :-)...juz sie zdeklarowala ze bedzie pomagac poza noszeniem KUPEK smierdzacych :-)kochana strasznie i mna sie opiekuje jak M nie ma, moge lezec spokojnie i ogladac tv bo sie zajmie soba, ostatnio sama z siebie przyniosla mi poduszke i kawe z kuchni bym nie wstawala :-) cud miod ... dziewczyna, swietnie sie dogadujemy wiec nie mam watpliwosci....Dlatego spokojnie znosze ciaze bo mala rozumie wszystko i wie ze musi teraz liczyc tylko na siebie i wszystko sama i sniadanie rano itp...niom wiec nie czuje sie w ciazy majac dziecko tylko tak jak w 1 ciazy z Wika luz blus
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry