Witam Was już popołudniową porą, ja dziś już lepiej dużo lepiej się czuje, ale nie wychodze jeszcze z domu bo się boje żeby mi nie powróciło choróbsko.....
Mąż w pracy do 14:00 więc jeszcze mam w pewnym sensie labe, bo jak wróci i zobaczy że siedze na BB alebo robie coś innego niż pisanie pracy lic to będzie gderał....

Bo wiemy oboje że muszę ją kończyć pisać, a ja mam takiego lenia że.....hoho
A i jeszcze takie pytanie dziewczyny czy któraś z Was też ma tak piekielnie suche dłonie....??? Bo ja to się nie mogę opędzić od tego uczucia, smaruje kremami, już nawet cytryną nacierałam (w sumie wszystkim co możliwe i nic,.....) Czy to ciąża ma taki wpływ na skórę dłoni??? Bo ja nigdy o tej porze nie miałam tak suchych dłoni.....
Kroptusia - Widze, że masz takie samo podejście do pracy jak i ja.... w moje pracy było bardzo bardzo podobnie(a pracowałam przez 1,5 roku w państwówce) było to samo, jak poszłam na chorobowe na tydzień, później nie doleczona wróciłam i za tydzień znów poszłam ale tym razem chorobowe dostałam ze względu na zapalenie płuc to takie gadanie było, obużenie że jak ja mogła iść, one też mają dużo pracy, a kto mnie zastąpi jak nikt czasu nie ma, (dodam że tam trzeba było wszystko na bierząco robić, sporządzać pisama, latać do szefa podpisywać bo terminy goniły itp), Aż kiedyś zapowiedziałam się już na początku listopada, że będę potrzebowała te dni między świętami BN wolne (a wtedy wiele osób chciało pobrać) bo wyjeżdzaliśmy z mężem za granice do teściowej i wyobraź sobie bilety kupione, ja popakowana, a 3 dni przed mówi mi moja przełożona, że nie będzie miał mnie jednak kto zastąpić i będę musiała przyjść do pracy, że ani jednego dnia niestety nie da mi wolnego.....



(nie wpominając o jej wcześniejszych zagrywkach i podkładaniu świni mi, jak ona coś źle zrobiła itd) i po tym jak mi wyjechała z tym urlopem miałam dość!!!
Ja cała w nerwach



i dawaj do lekarza po L4 na 2 tygodnie (i wysłałam faxem kopie, a listem orginał, bo nie miałam zamiaru się fatygować do nich) wkońcu zadzwoniła do mnie moja przełożona, i mówi że tak się nie robi... a ja mówie, że vice versa "tak się nie robi". Więc ona do mnie, że nie widzi między nami dalszej współpracy (a umowa kończyła mi się z końcem grudnia), a ja do niej że w styczniu wcale nie miałam zamiaru do nich wracać, niech sobie znajdzie inną głupią na to stanowisko.
Bo znalazła mnie za chyba to było 800zł / m-c i co nie dość że 8h siedziałam w pracy to jeszcze po godzinach człowiek siedział, żeby nadrobić, żeby wszystko było ok zrobione.... BRAK SŁÓW NORMALNIE I POPROSTU POSZŁAM GDZIE INDZIEJ DO PRACY, TEŻ DO PAŃSTÓWKI (NIE CHCĘ WYMIENIAĆ JAKICH) I TAM BYŁO NIEGO A ZIEMIA W PORÓWNIANIU DO 1 - WSZEJ PRACY...



ALE BYŁA TYLKO NA 9 M-CY W ZASTĘPSTWO ZA PEWNĄ BABKĘ, I TERAZ SIEDZE W DOMU PISZĄC SWOJĄ PRACĘ I LICZĄĆ DNI DO 27 WRZEŚNIA


ewusek - zdrówka, bo ja już naszczęście wracam po mału do zdrowia i nie zazdroszcze tym którym choróbska się czepiają!!!