Cześć dziewczyny :-)
Rzadko się ostatnio odzywam,bo mam problemy z moim jakże fantastycznym facetem...Ale zaglądam do was regularnie i teraz jakoś postaram się więcej pisać ;-)
Piszecie tutaj cały czas o długości szyjki,a ja chyba nigdy nie miałam mierzonej.

Tzn.nie mam pojęcia jaką mam, gin mi nic na ten temat nie mówi. Powinnam zapytać?
We czwartek do niego idę,to się podpytam. I za tydzień w końcu zebrałam w sobie siłę na dentystę

. Jak będę dzielna,to każę pani dentystce dać mi lizaka. Jak byłam mała,to mi czasem dawali.

Dzisiaj mam urodziny, nie chwaląc się oczywiście (inny by się chwalił,ja tylko wspominam...),w związku z czym postanowiłam sobie,że nic mi nie zepsuje humoru, nawet mój hmm mężczyzna. Zaopatrzyłam się w ciasteczka wiśniowe i może później skuszę się na taki symboliczny kieliszek wina albo szampana. :-) A jak nie,to pójdę po Karmi.

Pogoda dzisiaj ładna, bynajmniej nie depresyjna,więc ten dobry dzień zaczęłam od wstania prawie w środku nocy, tj. o 9:00 i zamierzam się dzisiaj cały czas uśmiechać.:-) Buziaki