kizi
Fanka BB :)
ja akurat teraz nie mam auta ale w peirwszej ciąży miałam i jeżdziłam do samego końca ,bardzo mnie to relaksowało i nie widze w tym nic złego.z synem miałam termin na 1 czerwca a jeszcze 13 maja byłam autem w innym mieście na Marleykach(koncert) sama jechałam i wracałam w nocy;-)
i bardzo to lubie i mój synek też
Poza tym niestety nie mam auta,więc będę prosić znajomych o przysługę.
dziś w nocy płakałam jak małe dziecko ... dobrze że mężuś rozmasował bo bym chyba zwariowała :-
straszne uczucie jakbym byla sparalizowana
:-