O kurka, co za noc
a właściwie brak nocy
Czy Wy przy tych temperaturach też macie uczucie duszności
Bo u mnie dziś masakra
Nie dość że poszłam spać po 1:00, bo po prostu wcześniej mi się spać nie chciało, to już dokładnie o 3:24 się obudziłam z wielkim pragnieniem zanurzenia się w zimnej wodzie i zaczerpnięcia powietrza jakiegoś chłodniejszego
A tu na zewnatrz stopni 16 a w naszym mieszkaniu na poddaszu stopni 27 i to z chodzącym wentylatorem
Ogólnie rzecz biorąc dużo gorzej teraz sypiam, ale tak sobie myślę, że to może też przez to że leżę większość dnia... Człowiek się nie zmęczy to organizm nie ma po czym odpoczywać...

a właściwie brak nocy
Czy Wy przy tych temperaturach też macie uczucie duszności
Bo u mnie dziś masakra
Nie dość że poszłam spać po 1:00, bo po prostu wcześniej mi się spać nie chciało, to już dokładnie o 3:24 się obudziłam z wielkim pragnieniem zanurzenia się w zimnej wodzie i zaczerpnięcia powietrza jakiegoś chłodniejszego
A tu na zewnatrz stopni 16 a w naszym mieszkaniu na poddaszu stopni 27 i to z chodzącym wentylatorem
Ogólnie rzecz biorąc dużo gorzej teraz sypiam, ale tak sobie myślę, że to może też przez to że leżę większość dnia... Człowiek się nie zmęczy to organizm nie ma po czym odpoczywać...

Ja niestety sobie puchne i to coraz bardziej:-(Nogi wieczorem wglądają okropnie, a waga skacze jak szalona- nie wiem czy lekarz pod koniec lipca nie zatrzyma mnie na oddziale- już w tamtym miesiącu chciał, a tak źle nie było...Na szczęście oprócz opuchlizny nic innego w zasadzie mi nie dolega więc tragicznie nie jest.
troszkę mnie to przeraża, gin powiedział w sumie, że nic groźnego się nie dzieje, ale szyjka skrócona. A teraz jeszcze jedzie na wakacje i jakby coś się działo to będę po szpitalach sie włóczyć :-(