reklama

Wrzesień 2009

Witajcie wrześnióweczki

Byłam dzisiaj z mężem u ginekologa i miałam serce w gardle. Baliśmy się ponieważ ostatnio ginekolog nas postraszył że dzieciaczki są malutkie.:-(Po zrobieniu serii badań czyli mierzenie,ważenie,sprawdzanie wód płodowych,łożyska itp rzeczy pod USG pani doktor stwierdziła że wszystko jest w porządku.Odetchnęliśmy z ulgą.:-) Jedno z naszych dzieciątek ma 1411 gramów plus minus 206 gramów a drugie ma 1650 gramów plus minus 241 gramów. Lekarka określiła że mają dobrą wagę jak na bliźniaki i prawidłowo się rozwijają. Są ułożone miednicowo więc narazie nie pchają się na świat - i bardzo dobrze.....mają jeszcze czas :tak:

Teraz czekamy na KTG i badanie wymazu z pochwy w połowie sierpnia a póżniej....zobaczymy co będzie później.

Pozdrawiam Was i życzę miłej nocki.
 
reklama
Romcia super że z dziewczynkami wszystko w porządku:-)
Nie wiem czy czytacie np.lipcóweczki albo siernióweczki??
Dzisiaj jedna z lipcówek urodziła w domu:szok::szok::szok::szok:ciekawe co sie stało nie zdążyła do szpitala??????:szok:
 
Teraz czekamy na KTG i badanie wymazu z pochwy w połowie sierpnia a póżniej....zobaczymy co będzie później.
.

później bedziemy Ci gratulować :-):-) duze masz te dzieciaczki! :tak:

witam sie wtorkowo...
jakiegos powera dostalam po tym ochłodzeniu, sprzatam chate, którą szczelnie zamknełam, by znów sie tak gorąco nei zrobiło :tak: ostatnio mielismy 27 stopni i nie szło w tym spac... z klimatyzatorem tez nie poszalelismy, bo rok temu po nim młody nabawił nam sie anginy... :baffled:

kizi - podejrzałam lipcóweczki po Twoim poście, ale jakos szczegółów nie ma... chodzi mi o przyczyny tego porodu, nie wiem, moze jestem slepa...
jeny, jak ja bym chciała tak szybko urodzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no, moze 15 min dłuzej, by dojechac do szpitala :-p:rofl2:
 
Dziewczyny to ja od jutra znikam do szpitala na nie wiem ile, mam nadzieję że nie do końca i że wybiją mi tą bakterię. Ważne aby mały był zdrowy. Trzymajcie się dzielnie:) Pozdrowienia dla wszystkich:)
 
Ja wczoraj posprzątałam ładnie mieszkanko...może nie na błysk,ale różnica ogromna :-) M. przyszedł z pracy i oczy jak spodki: "Jezu!! Ty posprzątałaś?????" i chodził po całym mieszkaniu,patrzył,że kurzu nie ma,w takim szoku.:-D Pytał czy coś brałam :-D A prawda jest taka,że jak mi kolezanki wczoraj przywiozły łóżeczko,kolejne ubranka, przewijak, wanienkę, ręczniczki i...nawet rybkę różową-termometr do wody,to coś mi tak dziwnie się zrobiło...No i zaczęłam sprzątać.:-) Dostałam w nagrodę od m pączusia,a później on wieczorem skręcił łóżeczko i powkładaliśmy do niego na razie wszystkie te rzeczy...Mamy tylko problem.:sorry: Nie bardzo wiemy jak i w którym miejscu je postawić..No ale jest jeszcze trochę czasu.:-)
Kompociku nie zdążyłam całego wypić i się zepsuł:wściekła/y:,ale skusiłam się na moje ukochane Karmi i siedzę z bananem na buzi przed tym kompem.:-D
A co do lipcówek...Też podczytuję,od kilku miesięcy te,które są aktualnie "na tapecie". O ich porodach,itp. Już niedługo my. ;-)
 
Witam połikendowo:)
Naftanalek-3mam kciuki wszystkie!
Pisałyscie o braku apetytu a ja mam właśnie odwrotnie od kilku dni dostałam wręcz wilczej chcicy na białko-wczoraj były piersi z kurczaka ,pyszne kotleciki-potem się ruszyć nie mogliśmy z małżem.Kiełbaski śnią mi się po nocach i czuję że znowu ulegnę pokusie.2tyg. tem na imieninowym grillu zjadłam kiełbaskę-po 15 latach bez czerwonego mięsa...Co ciąża robi z umysłem:rofl2:Ale wegetariańskie sentymenty odkładam na bok -malutka potrzebuje teraz dużo białka :tak:
W niedzielę byliśmy na koncercie jazzowym w operze-mój tata organizuje już po raz 14 wielki festival jazzowy który trwa cały lipiec.Na koncerty w piwnicy pod baranami nie zaglądam bo strasznie nadymione zawsze jest i zaduch ,ale do opery poszłam i mała szalała w brzuchu-3 godziny jazzu ,starsze siostry słuchały grzecznie:tak:mają wprawę bo pierwsze koncerty też zaliczały w ostatnim miesiacu ciąży.Zaglądałam na lipcówki i rozpakowywanko na całego trwa:)Ale na sierpniówkach też już sporo maluchów ,lada moment u nas się zacznie.
Przeboje mam z wózkiem bo kobitka posłała mi na adres mamy -prosiłam o posłanie na mój obecny ale przeoczyła i wózeczek mogłam mieć już wczoraj a tak musze poczekać jeszcze chwilę.Dziś chyba już łóżeczko zamówię bo czas tak szybko leci...
 
reklama
Hej a ja mam dzisiaj labe zaprowadziłam synka do niani musi troszke synuś złapac angielskiego bo od wrzesnia idzie do przedszkola a nie chce go tak żucac na głeboką wode ;-)tymbardziej że nianie już zna bo to nasza sąsiadka.
Już od rana sie pytał czy już dzisiaj jest wtorek bo wiedział że we wtorek idzie do niani hihih:-D
tak wiec do 16 mam wolne jeszcze 2 godzinki:tak:
dzisiaj miałam piękny sen że urodziłam córeczke :tak:a ciało po porodzie mniałam takie ładne żadnych zwisów na brzuchu hihihi
a tak wogóle to robie obiadek dzisiaj szef kuchni podaje bitki z ziemniakami i sałatka z kapusty pekińskiej a na deser wczorajsze ciasto :tak::tak:baj baj kobitki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry