reklama

Wrzesień 2009

Syla, gratulować zapomniałam, ale naprawdę jesteś dzielną mamuśką, mogę sie domyślać co przeszłaś, bo ja przy pierwszej ciaży też sie okazało miałam zakażenie, wody odeszły na 20 godzin przed porodem, oczywiscie mała też dostała zakażenia, CRP wykazało, wiec podano jej antybiotyk, wyszłyśmy dopiero na 8 dobę do domu, mało sie nie nabawiłam depresji, bo miałam już dosć, teraz już będzie Syla tylko lepiej, mnie jeszcze mówiła neonatolog, ze po takim antybiotyku noworodek traci odporność, wiec meisiąc małyśmy "kwarantanny" w domu, bałam sie, aby nikt nam nic nie przyniósł, wiec uważajcie na siebie i odpoczywajcie mocno.

Ja włąśnie sie dowiadywałam o to badanie, u mnie w laboratorium jest to jako posiew w kierunku Streptococcus agalactiae, kosztuje 25 zł, wynik po 3 dniach, ale co dla mnie dziwne pobierają je w punkcie pobrań-czyli co, babka z laboratorium pobierze wymaz z pochwy i szyjki a nie ginekolog?? Tak twierdzi pani z centrum medycznego, wiec chyba wie. Jutro idę do gina, wiec się go dokładnie zapytam, w razie co zejde i zrobię na własną rękę i tak płącę.

nic, lece wstawić zupkę
POPIERAM SOYYO, jak każda pisze komu umarło dziecko po bakterii, komu co sie stało złego, to tylko o tym myślę o tym badaniu, naszukałam się na encie, a tak same tragedie itd.
u mnie tez było zakażenie wewnątrzmaciczne nie wiadomo skąd!, nic złego sie nie stało ani mi, ani Córeczce, wiec nie piszmy sobie takich tragedii, czasem zakażenie oznacza naprawdę jedynie antybiotyk i tyle.........a nie najgorsze, wiec ja moge powiedzieć, tez przeszłam zakażenie, dostałam erytromycynę, mała dostała Unasyn antybiotyk i wszystko było ok, teraz rzeczywiscie zrobie to badanie, bo moze jestem nosicielem, ale tragedii wolę nie słuchać.......
Później czeka nas to samo, to tak jak z tymi pneumokokami-szczepić nie szczepić, sepsa śmierć itp-moja miała w nosku, nic się nie działo, przeleczony zniknął sam, a tragedii tyle sie nasłuchałam, ze moja córcia powinna już nie żyć.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny błagam Was, opanujcie się z takimi informacjami o chorobach, poronieniach, śmierci i innych cudach. Czy to Wam pomaga na kilka dni, tygodni przed porodem? Bo mi wcale. Czuje się bardziej chora po takich treściach. :baffled: Super że mówicie o badaniach jakie powinno się zrobić i to wystarczy ale bez super ciekawych historyjek. Kilka dziewczyn pewnie będzie wcześniej rodzić bo takie są dzisiejsze czasy ale trzeba dać radę. Wczoraj wieczorkiem zdenerwowana byłam bo dostaliśmy niemiła informację z Urzędu Miasta, dziwnych skurczy dostałam, dziś miałam ochotę na relaks a tu proszę super nowinki :eek: Ja też mam sporo doświadczeń ze swojego życia i mojego otoczenia, ale nie będę was straszyć, nie na tym to polega i jest to forum - raczej po to aby się wspierać, podpowiadać - a nie straszyć cudami.
Napisałam się troszkę, ale jestem zła, nie będę przepraszać za nie miły wyraz mego zdania. Tak myślę i już.
AMEN zgadzam sie w 100 %
 
Hej;-)U nas dziś znów upał niemiłosierny:tak::tak:Córcia już wróciła od dziadków i dokazuje, wczoraj powiedziała, że najbardziej to tęskniła za pieskiem, hmmm:sorry:
nemesis666 zlituj się z tymi strasznymi informacjami, w końcu podłapiemy wszystkie doła na całego, a teraz szczególnie powinnyśmy być zadowolone i radosne;-);-)drodka mnie się wydaje, że oni tam u was to podchodzą do sprawy jak kiedyś u nas, matka natura sama wie który dzieciaczek ma przeżyć i tyle, przecież nasze mamy nie miały takiej opieki i wszystkich tych badań co my teraz:no::no:Myślmy pozytywnie dziewczyny, już niebawem sierpień no a potem to powinno polecieć:tak::-D
 
Witam!:tak:

Wstaje rano a tu slonce.. pieknie ! sasiadka rozwiesza pranie na dworze... hm.. mysle :confused: jakas niepowazna !!! 3 minuty pozniej... leje jak nie wiem... I znow jesien!!! Haha

A o tym ,ze powinnien powstac watek "smuty i cala reszta przykrych rzeczy" pisalam wczesniej...:wściekła/y: Na szczescie powstal watek "na wesolo" i wszystkim ktorym robi sie smutno kieruje tam :-D:-D:-D:rofl2:

No i w koncu komoda w poniedzialek przyjezdza,wiec w pon popiore ciuszki dzidziuni wszystkie :happy:
:baffled:
A ktos sie orientuje jak w Anglii wygladaja takie badania na paciorkowca ? pewnie nie ma.. jak nawet cukru nie sprawdzaja ani nie badaja ginekologicznie !
 
popieram wyluzujmy troche a nie jedna druga straszy wiadomo są różne historie ale po co ciągle o nich pisać:-)
Ja mam dzisiaj zrąbany humor sama nie wiem dlaczego:-(A w Irlandii słońce:-D:-D:-D:-D świeci super pogoda pieluchy sie suszą na sznurku a później jazda z prasowaniem:-D
Miałam ostatnio sen że urodziłam 23 sierpnia a termin mam na 19 września i karmiłam dziecko pizza i rosołem:rofl2::rofl2::rofl2:
teraz jestem sama w domu coś bym porobiła ale mam takiego lenia że hej!!!!!!!
o i mam ochote na zimną cole z lodem hmmmmmmmmmmm
 
PRINCI ja tylko wiem że w Irlandii to po 3 miesiącach od porodu cytologie robi lekarz pierwszego kontaktu:szok::szok::szok:dzisiaj ide do GP to zapytam o tego nieszczesnego paciorkowca jak to tutaj wygląda
 
dzisiaj mamy, które mają termin na pierwszego wrzesnia wkraczają w ostatni miesiac... ale sie ciesze ze to tak szybko leci!!! :-D

kobitki - świat jest pełen tragedii, przed czescią z nich nie ochronimy siebie ani naszych dzieci... a czesc przejdzie bokiem :rofl2: to od nas samych bedzie zalezało, czy bedziemy czekac na kolejne nieszczescie nie mając gwarancji na to, czy w ogóle nas dotknie - czy bedziemy zyc pełnią zycia i cieszyc sie kazdym dniem... zapamiętajcie to sobie...

i stwórzmy w końcu ten "nieszczesliwy wątek" ... ;-) niech bedzie ku przestrodze... czesto niestety zdarzy sie u kogoś jakas tragedia i lepiej o niej wiedziec, by samemu postepowac inaczej... ale nie kazdy musi o tym czytac...

stukam się kawką :tak:
 
kizi jestem zaskoczona tym, jakie obyczaje tam panują. pierwsze słyszę, żeby takie badanie robił internista. ja jestem ciekawa jak to jest w Holandii bo wstępnie tam miałam chodzić do gina ale mąż stwierdził, że lepiej w Polsce. więc wróciłam tutaj.
przepraszam Was dziewczyny nie chciałam nikogo nastraszyć:no: koniec już takich tematów. po co się schzizować na sam koniec. i tak już mamy dość stresu przez te nasze bóle, strzykania, skurcze itd. już cicho cicho o takich przykrościach:tak:
ja się zaraz zbieram do lekarza. mam na 13 ale zanim się zatoczę z moim tempem to tak akurat zleci bo jak osiągnę prędkość 1km/h to już znak, że zaszalałam troszeczke z tym tempem:-) a jeszcze tak gorąco jest:baffled:nienawidzę takiej pogody. nie dość, że gorąco to jeszcze duszno na dodatek i pewnie do przychodni wpadnę zasapana jak mops.:baffled:
 
Ostatnia edycja:
PRINCI ja tylko wiem że w Irlandii to po 3 miesiącach od porodu cytologie robi lekarz pierwszego kontaktu:szok::szok::szok:dzisiaj ide do GP to zapytam o tego nieszczesnego paciorkowca jak to tutaj wygląda
O rety... :eek: zartujesz chyba :baffled: No to u nas pewnie wiekszej roznicy nie ma ... To jak sie dowiesz o tego paciorkowca to daj znac !! Ja wizyte z Midwife mam za tydz.. znaczy we wtrorek :sorry:
 
reklama
a mi znów samkują energy drinki ale tego chyba nie bardzo w ciąży można choć czasem bratu łyczka podpijam bo jest takie dobre i kwaśne że mmmmmmmmm.. aż ślinotoku dostałam teraz na taki napój ale muszę się pohamować bo w przypływach euforii potrafi mnie ponieść i zjeść albo wypić 10 razy tyle ile powinnam:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry