Popieram nie pisanie o tragediach!Niepotrzebnie nakręca się negatywne myslenie-szczególnie u dziewczyn które rodzić będą po raz pierwszy.Rozumiem potrzebę wyżalenia się i wiem ze na bb jest taki ''kącik zadumy'dla rodziców Aniołków.
Paciorkowca trzeba zrobić obowiązkowo po 36tyg i tak planuje,narazie gin skierował mnie na chlamydie i inne paskudztwa.Oczywiście muszę prywatnie robic bo fundusz tylko podstawowe badania pokrywa.
Dziś ledwo się zwlekłam do roboty -ale udało mi się słonecznika kupić i będę łuskać cały dzień

Już widzę mój piękny frencz pod koniec dnia...
Obrzeram sie znowu malinkami i coś czuje że dziś apetycik będzie wzmożony...
kizi-sen rewelacyjny!!!szkoda ze cocacolą nie popijał;-)Mieszkałam trochę w irlandii i wiem jak dzieci są tam żywione w większości chipsami ,colą i frytkami -na deser słodycze w hurtowych ilościach .Dobijały mnie też te tłuste fastfoody na kazdym rogu..trzeba mieć zdrowy rozsądek żeby utrzymać dobrą dietę w tym kraju.
Tak strasznie brakuje mi ostrego wycisku na fitnesie-miesiąc po porodzie biorę sie ostro za ćwiczenie ,myślałam o rolkach -wózek mam stworzony do tego

nawet hamulec ręczny posiada.