szyszunka
Fanka BB :)
witam i ja, po cieżkiej nocy....bo pokłóciłam się z M i spałam sama w salonie-ale mi było wygodnie, nie pamietam kiedy sie tak wyspałam
A co do badania, to kochane nie wiem co zrobić i jak o tym wszystkim myślec, naczytana waszymi kłopotami, internetem i sama przeszłam przez to wszystko w piątek gadałam z moim lekarzem, sama miałam zakażenie wewnątrzmaciczne i córcia dostała od razu na 8 dni antybiotyk, wszystko sie cudnie skończyło, ale chciałam dociec od mojego gina co i jak teraz, ufam mu bardzo, chodze prywatnie, jest zastępcą ordynatora, wiec wydaje mi się, że wie co robi, zaroskana o zdrówko dziecka zapytałam o to zakażenie, czy nie trzeba badania, od czego to było i wogóle, miałam jednak wrażenie że mnie zbył, powiedział, że teraz wymazy robią w szpitalu i w zasadzie tyle......nie wiem teraz co zrobić, jutro idę do niego na usg, nie wiem czy poprosić o wykonanie tego badania, czy skoro już gadałam zrobić je gdzieś indziej sobie tak "na własną rękę", wiecie, czuję się jak bym chciała mu pokazać, ze jestem mądrzejsza i się domagam....wiecie.....nie wiem już sama co o tym myśleć, ale badanie napewno chcę zrobić, bo drugi raz przeżywać tego nie zamierzam. Z drugiej strony pamietam, że przy porodzie pobierano mi wymaz, jak by coś wyszło, to chyba by wpisali w kartę?
Wiecie co, tak sobie teraz myślę, że chyba jutro przay usg się go jeszcze raz zapytam juz o to konkretne badanie w kierunku paciorkowca, bo Luxmedzie je wykonują 25zł kosztuje, w razie jak nie będzie chętny by je wykonać zrobię sobie je sama w poniedziałek.
A co do badania, to kochane nie wiem co zrobić i jak o tym wszystkim myślec, naczytana waszymi kłopotami, internetem i sama przeszłam przez to wszystko w piątek gadałam z moim lekarzem, sama miałam zakażenie wewnątrzmaciczne i córcia dostała od razu na 8 dni antybiotyk, wszystko sie cudnie skończyło, ale chciałam dociec od mojego gina co i jak teraz, ufam mu bardzo, chodze prywatnie, jest zastępcą ordynatora, wiec wydaje mi się, że wie co robi, zaroskana o zdrówko dziecka zapytałam o to zakażenie, czy nie trzeba badania, od czego to było i wogóle, miałam jednak wrażenie że mnie zbył, powiedział, że teraz wymazy robią w szpitalu i w zasadzie tyle......nie wiem teraz co zrobić, jutro idę do niego na usg, nie wiem czy poprosić o wykonanie tego badania, czy skoro już gadałam zrobić je gdzieś indziej sobie tak "na własną rękę", wiecie, czuję się jak bym chciała mu pokazać, ze jestem mądrzejsza i się domagam....wiecie.....nie wiem już sama co o tym myśleć, ale badanie napewno chcę zrobić, bo drugi raz przeżywać tego nie zamierzam. Z drugiej strony pamietam, że przy porodzie pobierano mi wymaz, jak by coś wyszło, to chyba by wpisali w kartę?
Wiecie co, tak sobie teraz myślę, że chyba jutro przay usg się go jeszcze raz zapytam juz o to konkretne badanie w kierunku paciorkowca, bo Luxmedzie je wykonują 25zł kosztuje, w razie jak nie będzie chętny by je wykonać zrobię sobie je sama w poniedziałek.
Ostatnia edycja:




