nemesis666
Fanka BB :)
oli jeśli chodzi o Adrianów.. hmm.. mają ciężki charakter ale to sympatyczne osoby, które kochają na zabój i nie pozwolą najbliższym krzywdy zrobić. mój małż to ma czasami takie humory że nie wiem czy go palnąć przez kolano czy co ale nie boi się okazywać uczuć i jak trzeba to płacze jak trzeba to się śmieje, choć jak cośjest źle to się zamyka w sobie i ciężko mu sobie z emocjami poradzić. ja mu chcę pomóc pocieszyć ale on czasami tego nie dopuszcza do siebie. ale w sumie nie ma porównania Adrian do Adriana bo to zależy od tego jak się wychowa dzieciaczka 
a cysie też mam nierówne. lewa większa od prawej a do tego że są małe to widać tą różnicę jak się człowiek spojrzy. poza tym mam takie jak to powiedzieć piersi, które mi się rozchodzą na boki. więcej ich jest w okolicach pach niż na środku klatki piersiowej także zero sexownego dołeczka. ale w sumie pocieszam się ty, że skoro są małe to mi nie obwisną bo są sterczące
a cysie też mam nierówne. lewa większa od prawej a do tego że są małe to widać tą różnicę jak się człowiek spojrzy. poza tym mam takie jak to powiedzieć piersi, które mi się rozchodzą na boki. więcej ich jest w okolicach pach niż na środku klatki piersiowej także zero sexownego dołeczka. ale w sumie pocieszam się ty, że skoro są małe to mi nie obwisną bo są sterczące

Od dwóch dni już mnie skurcze nie męczą. Brzuch mi twardnieje ale to już nie jest bolesne. Kroptusia, Ty masz problemy z biegnką a ja na odwrót.
Spać też nie mogę zbytnio bo piersi bolą kosmicznie na boku.:-( I krzyż masakrycznie! No, ale jeszcze troszkę.;-)
Co prawda nie musiałam koło nich skakać, ani nic robić, bo wyręczały mnie naprawdę we wszystkim, ale i tak czuję się wymęczona. Chyba tym, że mało leżałam przez te dwa dni, więc teraz muszę nadrobić. I leżę. A we wtorek przyjeżdżają moi rodzice i brat z żoną, też na dwa dni, cholera, znowu będę zmęczona.
A tak lubię gości. Końcówka ciąży to nic fajnego.
Aha, i jeszcze dlatego, że mi koleżanka pomagała przy obiedzie, a nie mąż. Kurcze, chyba mi go trochę szkoda, mam nadzieję, że się ze mną nie rozwiedzie