Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
To dlaczego nie pójdziesz do gina bo kolejne L4? Trzeba korzystac póki nam się należy.

więc chwalić się nie ma czym. Powodzenia na cc. Trzymamy kciuki:-)To dziwne bo mój gin mi powiedział że spokojnie może mi dać zwolnienie nawet do 2 tygodni po terminie bo wiadomo że to są terminy szacunkowe i nie zawsze rodzi się o czasieGin mi powiedział że max może mi napisać do dnia porodu bo potem musiałby pisać wyjaśnienia do zusu i mogliby mi cofnąć świadczenie przez cały macierzyński. Cóż zrobić... takie życie....

i z tego co mówiła połozna do tego terminu chyba tylko mogę otrzymac zwolnienie, ale zobaczymy jak to będzie jak nie urodze do 23 i stawie sie na wizyte 


tylko pozycja półleżąca daje wytchnienie 
.
. Ale dzisiaj jak mnie lekarz zobaczył, a dokładnie jak zobaczył mój OGROMNY brzuch to stwierdził, że w szpitalu mogą zadecydować o cc:-), oczywiście po zrobieniu usg i stwierdzeniu jaki mój mały jest duży. No i nadzieja wróciła, hehe. Pozostaje mi czekać. I tak już wszyscy się nabijają ze mnie, że ja to chyba tam z trójke nosze
. Poza tym tak mi daje codziennie popalić, że aż chodzić już nie moge, mam straszne bóle podbrzusza i jajników. No cóż taka tego uroda, i chodź się boje panicznie to już wolałabym mieć to za sobą.
Zdawałam sobie sprawę,że łatwo nie będzie,ale...jakoś czułam,że będzie co ma być. A teraz mnie znowu strach dopadł...Chyba za dużo się naczytałam znowu drastycznych opisów zarówno porodów sn,jak i cc...
A miałam nie czytać...
I bynajmniej mnie to nie zachwyca. Może rano będę bardziej optymistycznie nastawiona do możliwości zabójstwa całego sztabu lekarzy i położnych w afekcie przy porodzie...No mnie ta cała euforia związana z faktem,że w razie dalszej "ciszy" mam się zgłosić w piątek na oddział powoli przechodzi w paniczny strach...Do tej pory (pomijając oczywiście wcześniejsze miesiące ciąży) starałam się nie dopuszczać do siebie myśli o bólu,męczarniach,powikłaniach,itp...Zdawałam sobie sprawę,że łatwo nie będzie,ale...jakoś czułam,że będzie co ma być. A teraz mnie znowu strach dopadł...Chyba za dużo się naczytałam znowu drastycznych opisów zarówno porodów sn,jak i cc...
A miałam nie czytać...
Wiem,że widok mojej niuni wynagrodzi mi pewnie każdy ból,no ale najpierw go trzeba jakoś znieść.I bynajmniej mnie to nie zachwyca. Może rano będę bardziej optymistycznie nastawiona do możliwości zabójstwa całego sztabu lekarzy i położnych w afekcie przy porodzie...
Póki co,miłej nocy wam życzę.:-)
Ale tłumacze sobie tak...że tyle kobiet już rodziło i żyją to mnie też nic nie będzie:-)
Ale ze mnie optymistka...Gin mi powiedział że max może mi napisać do dnia porodu bo potem musiałby pisać wyjaśnienia do zusu i mogliby mi cofnąć świadczenie przez cały macierzyński. Cóż zrobić... takie życie....
To dziwne bo mój gin mi powiedział że spokojnie może mi dać zwolnienie nawet do 2 tygodni po terminie bo wiadomo że to są terminy szacunkowe i nie zawsze rodzi się o czasie![]()
Ciania o jak swietnie,ze sesyjke jueszcze bedziesz mialapochwal sie pozniej
![]()
Ciania
Powodzenia jutro na cc![]()